Tusk wygrał pensję na zakładzie o Buzka
Trzej politycy założyli się o to, czy Jerzy Buzek będzie szefem europarlamentu. Eugeniusz Kłopotek przegrał szampana. Na butelkę dla Radosława Sikorskiego wyda 300 złotych. Natomiast poseł Marek Wikiński stracił z powodu Buzka całą pensję. Wygrał ją premier.
- Unia mówi "nie" hazardowi
- MSZ rządowym rekordzistą w alkoholu
- Tusk gotów założyć się o Buzka
- Kłopotek stawia szampana, że Buzek przegra
- Rekordowe poparcie dla Platformy
- Buzek ostro o Rosji: To inna demokracja
- Zakład Tuska przyjęty. Gra idzie o pensję
- Berlusconi i sondaże: Buzek nie ma szans
- Tak Buzek zdobył Parlament Europejski
- Buzek pokaże "gadające głowy" z Brukseli
- Przegrał zakład o Buzka. Będzie biegał
- Tusk porównał wybór Buzka do skoku Małysza
- Poseł dotrzyma słowa. Czy to rzadkość?
- Buzek zmienił zdanie. Nie pomoże gejom
- Chlebowski i Drzewiecki w aferze hazardowej
- Grasz przez sieć? Zapłać podatek
- Polska szuka "zamiennika" dla tarczy z USA
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Najbardziej znany jest zakład, którego tak naprawdę nie było - między Radosławem Sikorskim a Bogdanem Rymanowskim. Szef MSZ chciał się założyć na antenie TVN24 z dziennikarzem, ale prowadzący program zręcznie wymigał się od przyjęcia zakładu. Stawką był dobry szampan.
"Do tego zakładu w końcu nie doszło, bo Bogdan Rymanowski nie chciał zakładać się przeciw czemuś, czemu kibicował" - tłumaczy rzecznik MSZ Piotr Paszkowski.
Dziennikarz przebywa do końca lipca na urlopie. Nie odpowiada na SMS-y. Wiadomo natomiast, że szampana dostanie... Sikorski. Kupi mu go poseł PSL, który podjął zakład za Rymanowskiego.
Eugeniusz Kłopotek nie żałuje, że przegrał, bo jak sam mówi, założył się z czystej przekory. Jeszcze dziś chce iść do sklepu kupić w nim butelkę Sikorskiemu. "Co prawda to był zakład jednostronny, podjęty tylko z mojej strony, ale go zrealizuję. Myślę, że zmieszczę się w granicach 200-300 złotych" - mówi Kłopotek i dodaje, że cieszy się z wyboru Buzka. "To jest duży sukces. Stanowisko na razie prestiżowe, ale nabierze wagi. Proszę pamiętać, że Jerzy Buzek będzie szefem europarlamentu w czasie, gdy Polska będzie sprawować prezydencję w Unii. To nam może pomóc przeforsować nasze pomysły" - mówi Kłopotek.
"Jak tylko minister dostanie szampana od posła Kłopotka, to przekaże go Jerzemu Buzkowi" - zapowiada Piotr Paszkowski.
>>>Zakład Tuska przyjęty. Gra idzie o pensję
Najwięcej na zakładzie o Buzka straci jednak poseł SLD Marek Wikiński. To on założył się o całą pensję z premierem, że Buzek nie będzie szefem Parlamentu Europejskiego. Jego zakład też był jednostronny, ale... "Słowo się rzekło, kobyłka u płota" - mówi poseł SLD i dodaje, że trzeba brać odpowiedzialność za wypowiadane słowa.
"Urlop w Kołobrzegu skróciłem już do tygodnia. Rodzina nie jest z tego zadowolona. Ale co zrobić" - tłumaczy poseł zapytany o to, skąd weźmie pieniądze na zakład.
Poseł przyznaje, że nikt z Kancelarii Premiera nie kontaktował się z nim jeszcze w sprawie zakładu Wikiński nie wpłaci pieniędzy na konto premiera, tylko zamierza je przekazać placówce niosącej pomoc osobom potrzebującym. Której? Czeka na wskazanie od ludzi Tuska, a jeśli go nie dostanie, sam ją wybierze. Ile straci na zakładzie - od 6 do 7 tysięcy złotych. Wszystko zależy od tego, jaką pensję dostanie w sierpniu.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!