Tylko koalicja z PiS uratuje rząd Tuska
Prof. Adam Glapiński, doradca ekonomiczny prezydenta, uważa, że rząd Donalda Tuska upadnie jesienią. Zdaniem profesora, gabinet uchroniłby się przed upadkiem tylko wówczas, jeżeli doszłoby do wielkiej koalicji z PiS. "W dojrzałej demokracji, jak np. w Niemczech, CDU potrafiło się dogadać z SPD" - mówi Glapiński.
- "Czas skończyć z gospodarczą Nibylandią"
- Rząd tnie wydatki na programy i składki
- Prezydent jednak odpuści Rostowskiemu?
- Glapiński: Prezydent nie mści się na Tusku
- Glapiński rzecznikiem pałaców?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Słowa doradcy prezydenta mogą zszokować niejednego sympatyka PO czy PiS. Dlaczego? Bo zakładają rzecz niemożliwą - kompromis między politykami, którzy się nie znoszą. "W dojrzałej demokracji, jak np. w Niemczech, CDU potrafiło się dogadać z SPD. Ale u nas takie porozumienie chyba by nie wyszło. A bardzo chętnie widziałbym taki dwuletni sojusz między dwoma głównymi partiami, którego celem byłaby walka z kryzysem" - oświadczył doradca prezydenta.
Jego zdaniem, w takim przypadku wreszcie przeprowadzono by reformę finansów publicznych. Poprawiłaby się ściągalność podatków, w tym VAT, doszłoby do przynajmniej ograniczonej reformy KRUS i ścięto by część wydatków na administrację.
"To bolesne i trudne, ale rządzenie to też podejmowanie męskich, twardych decyzji, a nie tylko uśmiechanie się w blasku fleszy. Na pewno nie można ciąć wydatków na badania i naukę, czyli to, co może napędzać naszą gospodarkę. Nie można też rozpoczynać wielkiego programu prywatyzacji, bo wyprzedawanie spółek za 20-30 proc. ich wartości jest niegospodarnością i głupotą. Ale w innych sprawach jest pole do kompromisu. Tylko trzeba chcieć" - powiedział Glapiński.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!