Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

MON rzuca wojsko pod rosyjską granicę

2009-07-15 | Ostatnia aktualizacja: 02:28 | Komentarze: 0 | skomentuj

Zdaniem ekspertów, trudno o przykład równie bezmyślnej decyzji. Minister Bogdan Klich chce przenieść 13. Pułk Przeciwlotniczy z Elbląga do Gołdapi. To bez sensu, bo Gołdap jest oddalona zaledwie 5 km od rosyjskiej granicy i w razie ataku, stracimy jedną z trzech jednostek przeciwlotniczych jakie mamy. Za decyzją stać może jednak polityczna obietnica premiera.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Przenosiny 13. Pułku Przeciwlotniczego z Elbląga do Gołdapi to w dobie kryzysu krok dość pochopny. Przeprowadzka będzie kosztować kilkadziesiąt milionów złotych - pisze "Rzeczpospolita". Na tym jednak nie koniec. Przeniesienie jednostki jest nie tylko drogie, ale może być wręcz niebezpieczne. Gazeta wyjaśnia jednak, że cała sprawa ma kontekst polityczny.

Specjaliści są zaskoczeni planami przeniesienia jednostki z dobrej lokalizacji do położonego 5 km od granicy z Rosją 13-tysięcznego miasteczka, które nie ma nawet połączeń kolejowych. Twierdzą, że lokowanie jakiejkolwiek jednostki o takim znaczeniu w miejscowości, która nie daje możliwości obrony, jest co najmniej dziwne. Radzą, że jeśli już trzeba, choćby ze względów społecznych, utrzymać w Gołdapi wojsko, to należy tam skierować jednostkę zmotoryzowaną, zmechanizowaną czy najlepiej - rozpoznawczą. Ale nie przeciwlotniczą - jedną z trzech w dyspozycji Wojsk Lądowych.

>>>Polska armia będzie piszczeć... z biedy

"Rzeczpospolita" przypomina, że to premier Tusk obiecał Gołdapi, że wojsko - główny pracodawca - z ich miasta nie zniknie. Sugeruje też, że na tę decyzję miała wpływ przyjaźń łącząca szefa rządu z obecnym wicemarszałkiem woj. warmińsko-mazurskiego Jarosławem Słomą, z którym premiera łączy wspólna przed laty działalność w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów.

"Przyjaźń nie miała tu nic do rzeczy" - powiedział Słoma "Rzeczpospolitej" i dodaje. "Dla miasta Elbląg likwidacja jednej jednostki nie oznacza być albo nie być. A dla Gołdapi tak." Tylko czy interes Gołdapi jest ważniejszy od bezpieczeństwa Polski?

TOKU
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «