Odszedł z komisji, bo miał dość "pajaców"
"Niektórzy posłowie w komisji do spraw nacisków pajacują, nie da się w takiej atmosferze pracować" - mówi Mieczysław Łuczak z PSL, który dziś opuścił jej szeregi. Nie powiedział, o kogo mu chodzi. Ale ta komisja zasłynęła z utarczek między Marzeną Wróbel z PiS a Sebastianem Karpiniukiem z PO.
- Mularczyk wzywa psychiatrę do Netzla
- Poseł PO tęskni za Jackiem Kurskim
- Kornatowski zeznawał, politycy się kłócili
- Nocna pogróżka posła PiS z komisji śledczej
- Prokuratura wzięła się za Karpiniuka
- "Ziobro jest zły i niszczy ludzi"
- PiS chce wyrzucić PO z komisji śledczej
- Karpiniuk też lansuje się na nagi tors
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Kłótnie o sprawy nieistotne w pracy komisji powodują, że nikłe są nadzieje na wyjaśnienie spraw, do których została ona powołana" - stwierdził dotychczasowy wiceszef komisji Mirosław Łuczak i dodał, że w jego ocenie nie ma możliwości, aby powstał wspólny raport komisji.
"Prace tej komisji przeczą idei pracy Sejmu i funkcji parlamentarzysty" - zaznaczył poseł PSL.
>>> Posłowie wyzywali się od ubeków
Faktycznie niektóre sformułowania, które padły podczas posiedzeń komisji trudno nazwać parlamentarnymi. W maju podczas jednego z przesłuchań Robert Węgrzyn z PO zwrócił się do Marzeny Wróbel z PiS: "Proszę, aby wcześniej pójść sobie do jakiegoś klubu, potańczyć, może na rurce się pani chwilkę pokręci",
Kilka tygodni później Arkadiusz Mularczyk z PiS odgrywał się na swoim politycznym rywalu mówiąc o Węgrzynie per "student". "Studiuje pan, to może się jeszcze pan czegoś douczy" - kpił z Węgrzyna.
Innym razem szef komisji Sebastian Karpiniuk z PO nazwał Wróbel "pancernym pociągiem".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!