Jest nowy trop w aferze przeciekowej
"Pojawiły się nowe okoliczności wymagające zweryfikowania" - tak zeznania szefa CBA komentuje Mateusz Martyniuk z warszawskiej prokuratury. Nie podał jednak szczegółów. Według informacji DZIENNIKA może chodzić o nagrania rozmów między Andrzejem Lepperem i Ryszardem Krauze.
- CBA nie zajmie się aferą przeciekową
- Lepper: Oto autorzy największej afery III RP
- "Wyrok ws. afery gruntowej uderza w CBA i PiS"
- CBA pozwane do sądu przez podsłuchy
- Szef CBA odpowie za korupcję
- Szef CBA dostał wezwanie na przesłuchanie
- Szef CBA nie chce iść do prokuratury
- Prokuratura wzięła się za Karpiniuka
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mariusz Kamiński zeznawał przez dwie godziny w budynku warszawskiej prokuratury okręgowej. "Jestem zadowolony ze spotkania. Umówiliśmy się na dalsze robocze kontakty" - mówił po wyjściu z przesłuchania szef CBA. "Pojawiły się nowe okoliczności, które będziemy musieli zweryfikować" - powiedział DZIENNIKOWI rzecznik stołecznej prokuratury Mateusz Martyniuk.
>>> To będzie przełomowe zeznanie szefa CBA
Czy Mariusz Kamiński opowiedział prokuratorom o nagraniu rozmów, jakie zdaniem CBA prowadzili między sobą Andrzej Lepper i biznesmen Ryszard Krauze? Rzecznik zasłonił się tajemnicą, jaką objęte są zeznania Kamińskiego. A szef biura nie krył, po co ponad tydzień temu ujawnił, że ma nowe dowody w sprawie w przecieku z nieudanej akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa latem 2007 roku. "Mam nadzieję, że prokuratura dalej będzie wnikliwie prowadziła sprawę i śledztwo zakończy się postawieniem zarzutów. To jest nasz cel" - powiedział Kamiński.
Nowymi dowodami szefa CBA zainteresował się też Sebastian Karpiniuk z PO, szef sejmowej komisji śledczej w sprawie nacisków, który od dłuższego czasu mówi, że przeciek mógł wyjść z samego CBA.
W piątek wysłał do biura pismo z żądaniem wydania dowodów. "Kamiński przewleka śledztwo w sprawie przecieku" - mówił Karpiniuk w trakcie przesłuchania prokurator Elżbiety Janickiej, byłej szefowej stołecznej prokuratury.
To ona wydała polecenie rozpoczęcia śledztwa w sprawie przecieku i nadzorowała postępowanie. Obrady komisji jak zwykle zaczęły się od kłótni. Karpiniuk posłużył się nowym systemem udzielania głosu. Włączał i wyłączał posłom mikrofon za pomocą komputera. To wzbudziło irytację posłów PiS. Arkadiusz Mularczyk i Marzena Wróbel kolejny raz zarzucili mu, że cenzuruje przedstawicieli opozycji. "To orwellowska rzeczywistość" - komentowała Wróbel.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!