Czuma pójdzie przekonywać prezydenta
Minister sprawiedliwości Andrzej Czuma planuje spotkanie z prezydentem. W jakiej sprawie? Chce przekonać Lecha Kaczyńskiego, żeby nie skreślał ustawy reformującej wymiar sprawiedliwości. Na rozdzielenie funkcji ministra od prokuratora generalnego zgodzili się już posłowie. Jednak prezydent od dawna zapowiada weto.
- Prezydent sam chce bronić weta. Pierwszy raz
- Prezydent zawetuje kolejną ustawę?
- Rząd zamknie sto sądów z oszczędności?
- Prokuratorowi od Dochnala odebrano sprawę
- Klich i Czuma już zaciskają pasa
- Czuma awansował człowieka Ziobry
- Sztandarowy projekt PO - zawetowany
- Minister Czuma pozwala na skręta
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W ubiegły czwartek Sejm rozdzielił funkcję ministra sprawiedliwości od stanowiska prokuratora generalnego. Od przyszłego roku, jeśli nowelizacja wejdzie w życie, szef prokuratury miałby być powoływany przez prezydenta na jedną sześcioletnią kadencję spośród dwóch kandydatów wskazanych przez Krajową Radę Sądownictwa i Krajową Radę Prokuratorów.
Anna Gielewska: Wyobraźmy sobie, że jest lipiec 2010 r. i nie jest pan już prokuratorem generalnym. Wybucha sprawa samobójstwa strażnika więziennego Wojciecha Franiewskiego. Co pan może
wtedy zrobić? Dzisiejszych narzędzi działania już pan przecież nie ma.
Andrzej Czuma*: To samo co teraz. Narzędzia będzie miał prokurator generalny. Ale minister i premier zawsze mogą zwrócić uwagę prokuratorowi generalnemu na pewne bardzo istotne
wydarzenia.
>>> Rząd zamknie sto sądów z oszczędności?
Ale nie będzie pan już mógł, tak jak teraz, powoływać specjalnych zespołów, polecać przygotowania raportów?
To będą kompetencje prokuratora generalnego. A ja nim nie chcę być. Ja będę mógł się zwrócić do niego z prośbą o podjęcie takich działań i żaden prokurator na pewno nie będzie
lekceważyć takiej prośby. Zwłaszcza jeśli uczyni to premier. W reformie sprawiedliwości zachowane są przecież mechanizmy oddziaływania legalnie wybranego rządu na działania prokuratora
generalnego. I jest ich co najmniej kilka. To nie jest puszczenie samopas prokuratury i zamknięta korporacja. Takie zarzuty są nieprawdziwe.
Czym się będzie różnić pana praca na co dzień po wejściu reformy w życie?
Nie będę musiał się zajmować sporym działem spraw, którymi zajmuje się prokurator generalny. Ale zostanie mi jeszcze bardzo dużo (śmiech). Minister nadzoruje jeszcze od strony
administracyjnej sądownictwo, monitoruje służbę więzienną, komorników, notariuszy, radców prawnych, adwokatów...
To ile procent obowiązków panu odpadnie?
Nie wiem, może ze 20 proc.
czytaj dalej






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!