Prezydent chce laptopa, który nie istnieje
Kancelaria Lecha Kaczyńskiego ogłosiła przetarg na ponad 90 laptopów. Problem w tym, że w opisie konkursu umieszczono listę oczekiwań stawianych sprzętowi. Po jej przeczytaniu nasuwa się jeden wniosek - żaden komputer na świecie... nie spełnia tych warunków.
- NIK: Minister Rostowski stracił miliard
- Prezydent kupuje czterysta mebli
- Minister finansów szasta naszymi pieniędzmi
- Intel stworzy komputer, który patrzy
- Ostatni milionowy przetarg Karnowskiego
- Premier kupuje ozorki, prezydent - pióra
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Początkowo można pomyśleć, że przetarg ustawiono. Większość stawianych warunków spełniają bowiem tylko dwa model laptopów od jednego producenta. Jednak w specyfikacji przetargu są też punkty, których nie spełnia jedna z tych maszyn.
Przetarg dotyczy dwóch rodzajów laptopów. O standartowych wymiarach i małych komputerów o przekątnej ekranu 12,1 cala. Dla pierwszego rodzaju laptopów kancelaria postawiała 92 warunki, dla drugiego - 93. W tym drugim przypadku większość warunków spełnia sprzęt firmy Lenovo - konkretnie model Lenovo X200s za ok. 5,5 tys. złotych - pisze gazeta.pl.
>>>Prezydent kupuje czterysta mebli
Okazuje się jednak, że kancelaria przedobrzyła i chce, żeby laptop miał złącze PCMIA - już rzadko stosowane, którego nie ma laptop Lenovo X200s. Mały notebook ma mieć wbudowany modem, choć większość użytkowników laptopów nie używa już modemów, a np. łącza bezprzewodowego. Musi mieć rozdzielczość matrycy (12.1 cala) na poziomie 1440 na 900. A do tego pamięć DDR3 i procesor Intela: SL9400. Tak więc maszyny, która spełniałaby wszystkie warunki w tej kategorii, po prostu nie ma.
Wymagania Kancelarii dotyczące dużych laptopów są już mniej wyśrubowane, choć najbliższe modelowi T 500 Lenovo. Jego cena to około 7 tys zł.
Na to, że warunki przetargu mogły być dostosowane do Lenovo, zwrócił uwagę dystrybutor sprzętu komputerowego Scientific, który zgłosił do Kancelarii Prezydenta oficjalny sprzeciw w tej sprawie - pisze gazeta.pl.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!