Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Czy wiceszef CBA złamał prawo?

2009-07-21 | Ostatnia aktualizacja: 02:39 | Komentarze: 0 | skomentuj
Czy wiceszef CBA złamał prawo?

Czy wiceszef CBA złamał prawo? Fot. Michal Rozbicki / Inne

Prokuratura wzięła pod lupę wiceszefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Ernesta Bejdę. Zarzuca mu bezprawnie wyniesienie materiałów dowodowych w sprawie posłanki PO Beaty Sawickiej. Sprawa dotyczy konferencji z 2007 roku, na której ujawniono podsłuchy oraz filmy nagrane podczas prowokacji przez funkcjonariuszy CBA.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wiceszef CBA miał wynieść dokumenty, gdy pojawił się pomysł pokazania tych materiałów na specjalnej konferencji. Zastępca Mariusza Kamińskiego - dowiedziało się RMF FM - zgrał podsłuchane rozmowy oraz nagrane podczas prowokacji filmy na pendrive’a i pojechać z nimi do prokuratury w Poznaniu, która prowadziła postępowanie w sprawie posłanki PO. Tam miał pytać, czy w może je opublikować.

>>> Posłanka o agencie: Czułam jego podniecenie

Prokuratorzy nie zgodzili się, więc następnym "przystankiem" Ernesta Bejdy było Ministerstwo Sprawiedliwości. Ówczesny szef resortu Zbigniew Ziobro zgodę wydał.

Problem w tym, że dopóki takiej zgody nie było, nie można było tych materiałów wynosić poza kancelarię tajną. Prokuratorzy uznali, że takie zachowanie może kwalifikować się jako przestępstwo przekroczenia uprawnień.

Rzecznik prokuratury w Lublinie, która zajmuje się sprawą potwierdziła fakt istnienia takiego postępowania. O szczegółach nie chciała mówić. Z kolei CBA odmówiło komentarza, twierdząc że nie będzie komentować niewiarygodnych i nieoficjalnych informacji.

Flirt Sawickiej agentem CBA

Byłej posłance PO grozi 10 lat więzienia za wzięcie 100 tys. złotych kontrolowanej łapówki od agentów CBA.

>>> Beata Sawciak oskarżona o korupcję

Prokuratura twierdzi, że była posłanka Platformy namawiała podających się biznesmenów agentów CBA do wręczenia 100 tysięcy złotych łapówki, a burmistrza Helu Mirosława W. do jej przyjęcia. Chodziło o ustawienie przetargu na zakup atrakcyjnej nieruchomości na Półwyspie Helskim, wartej 3 miliony złotych. To pierwszy zarzut.

Drugi zarzut dotyczy pośredniczenia w tej transakcji i powoływania się na wpływy u burmistrza Helu. Beacie Sawickiej grozi za to 10 lat więzienia. Burmistrzowi również.

PC
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «