"Prezydent uważa się za bohatera Powstania"
Jest spokojnie, bo sezon wakacyjny, prezydent ostatnio nic kontrowersyjnego nie zrobił, więc trudno go zaatakować. Nieprzychylni mu politycy, jak Marek Siwiec, wracają więc obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego. Bo Lech Kaczyński zamierza pojawić się na Powązkach, choć część powstańców tego sobie nie życzy.
- Prezydent chce ustanowienia nowego święta
- Prezydent będzie, choć powstańcy nie chcieli
- Powstańcy nie chcieli polityków, ale ci będą
- Wałęsa zgadza się z Kaczyńskim
- Lech Kaczyński wyrzucił Kutza i Zolla
- Prezydent stanie z powstańcami. Chce i musi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Kilka dni temu Lech Kaczyński zdumiał się, gdy weterani Powstania Warszawskiego za pośrednictwem prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz wyrazili swą niechęć dla udziału polityków w uroczystościach na Cmentarzu Powązkowskim" - napisał europoseł SLD.
>>> Prezydent stanie z powstańcami. Chce i musi
"Dla niego to coś naturalnego, że jest w gronie lepszych, zbiera hołdy i uśmiechy. Pewnie też z dreszczykiem emocji słucha, jak publiczność wygwizduje np. Władysława Bartoszewskiego. No i w tym roku chcą mu zepsuć taką uroczystość!" - dodaje Siwiec.
"Lech Kaczyński słusznie domaga się prawa każdego do udziału w uroczystościach. Może więc 1 sierpnia przyjść na Powązki jako osoba prywatna, stanąć w tłumie i oddać hołd bohaterom i ofiarom powstania. Jako głowa państwa może z kolei zorganizować uroczystości państwowe z tej okazji. Tam nikt nie zabroni mu grać głównej roli - pisze Siwiec. "Rzecz jednak w tym, że Lech Kaczyński chciałby być wszędzie, a choć w Powstaniu Warszawskim nie uczestniczył, to uważa się za jego bohatera" - kończy europoseł.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!