Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Dorn dachował. Jego opel jest rozbity

2009-07-21 | Ostatnia aktualizacja: 02:39 | Komentarze: 0 | skomentuj

Ten wypadek wyglądał bardzo groźnie. Ludwik Dorn stracił panowanie nad swoim oplem astrą. Zjechał z drogi na pobocze i dachował. Do wypadku doszło niedaleko Ostrołęki. Były marszałek jechał sam. Jego auto jest rozbite, ale mimo to polityk może mówić o wielkim szczęściu.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Ludwik Dorn z wypadku wyszedł bez szwanku.

"Do kolizji doszło około 14:20 niedaleko Myszyńca, na drodze krajowej numer 53. Kierowca Opla Astra niefortunnie zjechał na pobocze, stracił panowanie nad autem i dachował. Nikomu nic się nie stało, kierowca był trzeźwy" - powiedział tvn24.pl rzecznik ostrołęckiej policji Dariusz Wysocki.

>>>Poseł PiS zginął w wypadku samochodowym

Jak doszło do wypadku? "Droga w tym miejscu nie jest najlepsza, są koleiny i trzeba jechać ostrożnie" - mówi Wysocki.

Policja ustala prędkością, z jaka jechał poseł. "Gdyby pędził, skutki wypadku z pewnością byłyby dużo poważniejsze" - mówi tvn24.pl Wysocki.

"Poseł jak sam mówi, zagapił się i złapał pobocze. Jego samochód wjechał do rowu i dachował" - dodaje Rafał Sułecki z zespołu prasowego mazowieckiej policji. "Parlamentarzysta we własnym zakresie załatwił sobie dalszy transport i lawetę, bo jego auto nie nadawało się do jazdy" - mówi Sułecki.

TOKU
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «