Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Prezydent przeciw użyciu siły pod KDT

2009-07-21 | Ostatnia aktualizacja: 02:39 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Nie mogę się zgodzić, że użycie siły wobec osób broniących swych miejsc pracy było konieczne" - tak Lech Kaczyński skomentował bitwę, która rozpętała się przed halą Kupieckich Domów Towarowych. Podkreślił, że tego rodzaju konflikty należy rozwiązywać na drodze dialogu.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta Lech Kaczyński podkreślił, że jako były prezydent Warszawy zdaje sobie sprawę, że problem jest trudny. "Tym bardziej jednak apeluję do władz miasta o podjęcie rozmów z kupcami. Nie mogę się zgodzić, że użycie siły wobec osób broniących swych miejsc pracy było konieczne" - napisał.

W ocenie prezydenta, władza powinna sięgać po takie rozwiązania z wielkim poczuciem odpowiedzialności wyczerpawszy wszelkie inne możliwości. "Takie konflikty należy rozwiązywać na drodze dialogu i wzajemnego zrozumienia swoich racji" - czytamy w oświadczeniu prezydenta.

>>>Piskorski: Bitwa o KDT to wina Kaczyńskiego

Lech Kaczyński poprosił jednocześnie obie strony konfliktu "o rozwagę, wzajemny szacunek i dobrą wolę". "Wierzę, że rozmawiając i wychodząc sobie naprzeciw można znaleźć pozytywne rozwiązanie" - podkreślił Lech Kaczyński.

Zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak odnosząc się do wydarzeń związanych z KDT powiedział że obowiązuje prawo i trzeba je egzekwować. Ale ważne jest, by w takich sytuacjach rozmawiać i nie eskalować agresji. "Nikt nie mówi, że to jest sprawa łatwa, prosta i przyjemna, ale tym bardziej warto rozmawiać i dojść do porozumienia" - zaznaczył.

>>>PiS: Platforma pokazała prawdziwą twarz

Z końcem ubiegłego roku wygasła umowa dzierżawy hali KDT. W ocenie kupców likwidacja stojącej w centrum Warszawy hali spowoduje, że 2 tys. osób straci pracę, a do miejskiej kasy przestanie wpływać 6 mln zł rocznie z tytułu podatków. Przedstawiciele miasta wielokrotnie mówili, że hala KDT musi zniknąć ze względu na plany inwestycyjne stolicy. W 2010 r. mają rozpocząć się tu prace związane z budową drugiej linii metra, a następnie - Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

TOKU
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «