Śledczy przyjrzą się z bliska Karpiniukowi
Sebastian Karpiniuk tropi w sejmowej komisji śledczej ds. nacisków nieprawidłowości w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości za rządów PiS. Teraz role mogą się odwrócić. Prokuratura w Ostrołęce bada, czy nie złamał prawa, zdradzając podczas jawnego posiedzenia komisji informacji objętych tajemnicą śledztwa.
- Prezydent stolicy przeceniła Mularczyka
- Prokuratura wzięła się za Karpiniuka
- Zobacz, jak poseł SLD ujeżdża banana
- Mularczyk wzywa psychiatrę do Netzla
- Ziobro chce "zbadania nacisków rządu Tuska"
- Dlaczego Kurski wyleciał z komisji
- Karpiniuk: Nie pozowałem z nagim torsem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Śledczych interesuje przebieg jednego z kwietniowych posiedzeń sejmowej komisji śledczej" - informuje "Rzeczpospolita". Przesłuchiwano wtedy byłego zastępcę prokuratora generalnego Jerzego Engelkinga. Pytano go o powody zwołania słynnej multimedialnej konferencji prasowej w 2007 r.
>>>Nowa wojna o mikrofony w komisji śledczej
Wtedy właśnie Karpiniuk prosił go o ustosunkowanie się do zeznań prokuratorów omawiających tryb zorganizowania tej konferencji. Problem w tym, że zeznania pochodziły z akt objętego tajemnicą śledztwa prowadzonego przez rzeszowską prokuraturę. Sprawdza ona, czy poprzednie kierownictwo Prokuratury Krajowej organizując konferencję nie złamało prawa.
>>>Odszedł z komisji bo miał dość pajaców
Na Karpiniuka doniósł kolega z tej samej komisji - poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. "Nie chcę komentować sprawy" - powiedział „Rz” poseł PO. "Prokuratura oczywiście ma prawo prowadzić postępowanie sprawdzające. Donos Mularczyka traktuję jednak w kategoriach absurdu" - podsumował.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!