Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Rządowa limuzyna to taksówka ministra

2009-07-22 | Ostatnia aktualizacja: 02:42 | Komentarze: 0 | skomentuj
Rządowa limuzyna to taksówka ministra

Rządowa limuzyna to taksówka ministra Fot. MAKSYMILIAN RIGAMONTI / Inne

Ministrom przysługują w celach służbowych darmowe limuzyny z kierowcą. Jednak fakt, że przedstawiciele władzy korzystają z nich dla celów prywatnych budzi to już przesada. "Rząd wreszcie powinien zrobić z tym porządek" - ocenia Andrzej Sadowski, ekonomista z Centrum im. Adama Smitha.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dziennikarze "Faktu" postanowili sprawdzić jakie opłaty poszczególne resorty pobierają od swoich urzędników za korzystanie ze służbowych aut do prywatnych celów.

>>>Prezydent i Sejm nie płacą podatków

W rankingu niezaprzeczalnie prowadzi Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Szef resortu Radek Sikorski oraz jego zastępcy mogą na terenie całej Warszawy korzystać ze służbowego samochodu za darmo. Także jeśli w czasie pracy załatwiają swoje prywatne sprawy.

>>>Maria Kaczyńska dopuściła się nadużycia

"W odniesieniu do ścisłego kierownictwa resortu, osób pracujących po kilkanaście godzin dziennie, częstokroć siedem dni w tygodniu, nie jest zbytnią hojnością ani szczególnym przywilejem możliwość przejechania kilku kilometrów w obrębie miasta" - odpiera zarzuty biuro prasowe MSZ.

Nieco gorzej mają pracownicy Ministerstwa Skarbu Państwa. Urzędnicy tego resortu muszą pokryć koszty zużytego paliwa. Jeśli chcą, mogą skorzystać z usługi resortowego szofera, ale ta jest dodatkowo płatna. "Zakładając, że średnio samochód zużywa 7 litrów na 100 km, przejechanie 1 km kosztuje urzędnika zaledwie 32 grosze" - donosi "Fakt".

Najgorzej mają urzędnicy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Za każdy kilometr przejechany wypożyczonym służbowym samochodem płacą 1,46 zł. Jednak to i tak znacznie mniej niż opłata za taksówkę. Jeśli urzędnik chce zorganizować rodzinną wycieczkę może wypożyczyć resortowy autobusik na maksimum 15 osób. Zapłaci wtedy, aż 2,15 zł za km.

ak
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «