U Marcinkiewicza wciąż słabo z angielskim
Jak nazywa się brytyjski premier i lider opozycji? Na te pytania bezbłędnie powinien odpowiedzieć były szef naszego rządu, a teraz bankier z londyńskiego City Kazimierz Marcinkiewicz. Powinien, ale nie potrafi. Bo, choć szefem brytyjskiego rządu jest Gordon Brown, ten przedstawia go jako Gordona Brawna. O Davidzie Cameronie pisze David Camron.
- Marcinkiewicz pilnie poszukiwany
- Zobacz, jak Marcinkiewicz całuje Isabel
- Kolejna blaga Marcinkiewicza
- Marcinkiewicz tęskni za SMS-ami od Tuska
- Marcinkiewicz potajemnie ożenił się z Isabel
- "Kwaśniewski był lepszy od Kaczyńskiego"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O problemach Kaziemierza Marcinkiewicza z angielszczyzną media pisały już nie raz. Tabloidy miały dowody na to, że były premier po prostu "duka". Wydawało się, że dwa lata w Londynie pomogą Marcinkiewiczowi w nauce języka. Jednak sądząc po jego dzisiejszym wpisie na blogu na Onet. pl trudno podejrzewać, by tak właśnie się stało.
>>> Marcinkiewicz ściągnął pecha na siatkarzy
Kazimierz Marcinkiewicz przekonuje, że na czele brytyjskiego rządu stoi "Gordon Brawn", podczas gdy jest to Gordon Brown z Partii Pracy. Aby sprawiedliwie dostało się też konserwatystom. Marcinkiewicz pisze, że liderem torysów jest David Camron, gdy w rzeczywistości chodzi o Davida Camerona.
Dwa lata na obczyźnie niestety wpłynęły niekorzystnie także na poziom języka polskiego naszego byłego premiera. Kilka tygodni temu Marcinkiewicz wzywał prezydenta Lecha Kaczyńskiego do ratyfikacji traktatu Lisbońskiego.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!