"Nie sprzedaliśmy stoczni przez sabotaż"
"Jawny sabotaż" - tak minister skarbu nazwał list szczecińskiego Stowarzyszenia Obrony Stoczni do katarskich inwestorów. Aleksander Grad przyznał, że to właśnie z powodu tego listu nie sfinalizowano umowy w sprawie sprzedaży zakładów w Szczecinie i Gdyni. Szejkowie poprosili o dodatkowy czas do namysłu.
- Stoczniowcy: Ładnie nas ku..o urządziłaś
- Stoczniowcy proszą Tuska o pomoc
- PiS: Donald Tusk jest jak zły wezyr
- Stocznia Gdańsk została uratowana
- "Kupno stoczni jest niezgodne z szariatem"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Dziś mieliśmy finalizować transakcję, ale do tego nie doszło, bo mamy do czynienia z jawnym sabotażem osób i instytucji wrogich procesowi sprzedaży stoczni" - powiedział minister Grad na specjalnej konferencji.
>>> "Kupno stoczni jest niezgodne z szariatem"
"Inwestor - na życzenie banku gwarantującego transakcję poprosił o dodatkową analizę - i czas, by móc się ze wszystkim zapoznać. W naszej ocenie zastrzeżenia podnoszone przez Stowarzyszenie nie mają podstaw prawnych" - podkreślił szef resortu skarbu. I wyjaśnił, że oczekuje na odpowiedź katarskich przedsiębiorców do 17 sierpnia.
To nie wszystko. Minister Grad zapowiedział, że jutro poprosi o pomoc prokuraturę oraz Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Chce, aby obie instytucje zbadały, jakie były intencje autorów listu i czy podnoszone przez nich zarzuty są zasadne.
Szef Stowarzyszenia Obrony Stoczni Lech Wydrzyński ostrzega w liście, że Stocznia Szczecińska Nowa "powstała z majątku Stocznia Szczecińska Porta Holding SA, przejętego w sposób bezprawny/przestępczy".
"Istnieją powody by przypuszczać, że Stocznia Szczecińska Nowa SA stała się w latach 2003-2009 działającą na wielką skale pralnia brudnych pieniędzy, jako, że budowane wówczas statki były sprzedawane po cenie zaniżonej o 30-50 proc. (...), podczas gdy kwotę rządowej pomocy udzielonej stoczni w tamtym okresie szacuje się na ponad milion euro. Znakomita część tej pomocy mogła trafić do osób prywatnych" - czytamy w liście.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!