Aaaaa... strategiczne spółki sprzedam
Ministerstwo Skarbu twierdzi, że nie zamierza prywatyzować spółek strategicznych. Tymczasem w planach resortu przekazanych do akceptacji rządu znajdują się aż trzy z 13 firm z listy przedsiębiorstw o istotnym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa. "To nie wyklucza ich prywatyzacji" - twierdzi rzecznik resortu skarbu Maciej Wewiór.
- "Tusk prowadzi politykę lombardową"
- Zobacz, jak politycy zmieniają zdanie
- Pawlak: Oddawajmy firmy pracownikom
- Platforma odbierze studentom ulgi
- Prywatyzacja firm ratunkiem dla budżetu
- PiS: Teraz studenci odwrócą się od Tuska
- Rząd chce sprzedać prawie wszystko
- "Schetyna ustawił Grada do kąta"
- Schetyna: Sprzedaż KGHM jednak możliwa
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na razie wszystko jest w sferze planów resortu skarbu. A o tym, że niczego to nie przesądza, świadczy wypowiedź wicepremiera Grzegorza Schetyny. Stanowczo zaprzeczył on, że rząd zgodzi się na sprzedaż KGHM Polska Miedź. "Prywatyzacja KGHM oczywiście nie wchodzi w grę. To jest nasza obietnica wyborcza i w tej kadencji nie ma na to szans" - powiedział Schetyna.
Lubiński koncern miedziowy znalazł się w planie spółek do prywatyzacji w 2010 roku przygotowanym w resorcie skarbu. Ministerstwo planuje sprzedać od 10 do 41 proc. akcji spółki, a więc nawet cały posiadany pakiet.
KGHM jeszcze we wrześniu 2008 roku znajdował się na liście spółek o strategicznym znaczeniu dla Skarbu Państwa. Wówczas została z niej wykreślona. Dlaczego? Bo według opinii Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej działa w sektorze niemającym znaczenia z punktu widzenia porządku lub bezpieczeństwa publicznego, gdyż miedź nie jest surowcem strategicznym, a jego uzyskiwanie jest możliwe w oparciu o rynki wtórne. Obecność KGHM wśród spółek strategicznych kwestionowała również Komisja Europejska.
>>>Rząd chce sprzedać prawie wszystko
Gdy koncern miedziowy decyzją rządu Donalda Tuska znikał z listy spółek strategicznych wraz z Telekomunikacją Polską SA i Polkomtelem, na listę wpisane zostały firmy Tauron Polska Energia SA oraz Polska Grupa Energetyczna SA. Dlaczego? Bo udział każdej z nich w ilości wytwarzanej energii elektrycznej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przekracza 15 proc. Mimo to dzisiaj i Tauron, i PGE są przewidywane do sprzedaży. Podobnie jak Grupa Lotos, która na liście znajdowała się od samego początku. "A przecież wszystkie energetyczne i paliwowe przedsiębiorstwa odgrywają ważną rolę w systemie bezpieczeństwa państwa" - mówi były minister skarbu w rządzie PiS Wojciech Jasiński.
czytaj dalej






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!