PSL uczy dzieci: Chleb lepszy jest od buły
"Bułki są wygodne i dobrze się je żuje. Ale uczniów trzeba uczyć, że najbardziej zdrowy jest chleb żytni na zakwasie" - tłumaczy działaczka PSL Walentyna Rakiel-Czarnecka, niedoszła europosłanka, a zarazem inicjatorka Tygodnia Chleba. Odbędzie się on w szkołach w dniach 12 - 16 października.
- Posłowie zdecydują, jaki mamy jeść chleb
- Posłowie chcą skończyć z golonką w telewizji
- Zjedz molekuły zamiast schabowego
- Chcą ujawnić, ile naprawdę kosztuje jedzenie
- Tusk przyjmie gości z wielką pompą
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rakiel-Czarnecka zapewnia, że ma już poparcie Ministerstwa Rolnictwa i MEN, a akcja odbędzie się we wszystkich szkołach w kraju. Tuż po wakacjach otrzymają one materiały do prelekcji i szerokie wsparcie merytoryczne.
>>>Posłowie zdecydują, jaki mamy jeść chleb
Dlaczego Rakiel-Czarecka chce walczyć z bułkami? Bo jak dowodzi, nie ma w nich błonnika. "Złe składniki kumulują się w organizmie i rezultatem są choroby" - wyjaśnia Rakiel-Czarnecka. Przy okazji uczniowie mają dowiedzieć się, skąd bierze się chleb, i nauczyć się go szanować.
Rakiel-Czarnecka liczy, że akcja rozkręci się tak jak np. Sprzątnie Świata. Szczególnie że pomoc w nagłośnieniu Tygodnia Chleba obiecali też inni politycy PSL, wśród nich marszałek Adam Struzik i poseł Aleksander Sopliński.
Posłom z sejmowej podkomisji zdrowia publicznego, której szefem jest Sopliński, temat chleba nie jest obcy. Tuż przed wyborami w PE jedne z obrad poświęcili oni dyskusji o tym, że tylko prawdziwy chleb na zakwasie może nazywać się chlebem. Inne jego gatunki ustawowo powinny być produktami chlebopodobnymi.
Poseł PiS Sławomir Kłoskowski z komisji edukacji jest oburzony planami wkroczenia do szkół. "Temat chleba jest chwytliwy, ale to tylko przykrywka. Tak naprawdę to ustawowo zakazana kampania wyborcza na terenie szkół" - irytuje się. Podejrzewa, że Rakiel-Czarnecka „coś wie o wcześniejszych wyborach” lub szykuje się do wyborów samorządowych.
Na komentarz nie dają się namówić posłowie PO. Nie chcą dolewać oliwy do ognia, gdy stosunki w koalicji są wyjątkowo zaognione.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!