Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Superszpieg PRL wyda książkę o "Olinie"

2009-07-31 | Ostatnia aktualizacja: 02:55 | Komentarze: 0 | skomentuj

Szykuje się wojna na książki o sprawie "Olina". Pierwszą pisze Marian Zacharski - szpieg z czasów PRL, oficer wywiadu, który w 1995 roku zbierał materiały dotyczące ówczesnego premiera Józefa Oleksego. Były premier zapowiedział kontrofensywę. Wyda własną publikację na ten temat.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Z zamiarem opisania sprawy "Olina" Zacharski nosił się od czasu, gdy wydał pierwszą część swojej autobiografii. Kończyła się ona na 1985 r., gdy w Berlinie szpiegującego w Stanach Zjednoczonych Zacharskiego wraz z trójką innych wschodnioeuropejskich szpiegów wymieniono na 25 osób więzionych w krajach bloku sowieckiego.

Teraz powstaje drugi odcinek - o działalności Zacharskiego w Polsce. Autor napisał już blisko 500 stron, wkrótce materiał trafi w ręce redaktorów. "Polska raz musi przeżyć katharsis. Chciałbym, aby Polacy zrozumieli, że Polska nie jest tylko własnością tylko tych, co barwnie opowiadają. Losy Polski, według mnie, muszą się opierać na pewnej czystości, również na czystości historycznej" - mówi Zacharski.

Nie chce jednak dokładnie opowiadać, co napisze w książce. Czego powinien się bać Oleksy? "Ja nikogo nie chcę straszyć, ja chcę tylko przekazać fakty, koniec kropka" - ucina Zacharski. Czy boi się pojedynku z Oleksym? "Ja się pojedynku nie obawiam, bo będę mówił tylko o faktach."

>>>Poznaj słynnych szpiegów PRL

21 grudnia 1995 r. szef MSW Andrzej Milczanowski powiedział, że premier Józef Oleksy był źródłem informacji dla wywiadu ZSRR, a później Rosji, miał mieć pseudonim "Olin" i kontaktować się m.in. z oficerem KGB Władimirem Ałganowem. Sprawa rzekomego szpiegostwa Oleksego, ujawniona na kilka dni przed końcem kadencji prezydenta Lecha Wałęsy, wywołała kryzys polityczny. Oleksy nazwał sprawę prowokacją, bo MSW miało sugerować za kulisami jego odejście z urzędu premiera. Zaprzeczył, że był agentem, choć przyznał, że "biesiadował" z Ałganowem. Na początku 1996 r. Oleksy podał się do dymisji, gdy prokuratura wojskowa wszczęła śledztwo w jego sprawie. W kwietniu śledztwo umorzono z powodu niestwierdzenia przestępstwa szpiegostwa. Prokuratura podkreśliła, że materiały zebrane przez UOP na temat Oleksego można traktować "wyłącznie jako poszlaki". Do dziś nie wiadomo, kto był agentem KGB o kryptonimie "Olin". Józef Oleksy do dziś zapewnia, że "Olin" to nie on.

Jednak Zacharski przyznaje, że w książce pokaże prawdę. Chce też rozwiać podejrzenia, że mścił się, bo nie otrzymał stanowiska w tworzonym przez niego rządzie. "To Józef Oleksy 24 godziny po wyznaczeniu przez koalicję na stanowisko premiera został przywieziony do mojego domu wraz z małżonką przez szefa Mery, pana Zielińskiego. Bez ochrony BOR. To on miał do mnie prośby" - przekonuje. Zapowiada, że ujawni szczegóły zbierania materiałów do sprawy "Olina". Opisze także spotkanie ze stycznia 1996 r. w Zalesiu Górnym, w domu ówczesnego szefa wydawnictwa BGW. Tam według niego miało dojść do spięcia z politykami lewicy. Uczestniczyli w nim też m.in. gen. Wojciech Jaruzelski i Mieczysław Rakowski. - Spotkanie rozpoczęło się od czegoś, co można nazwać atakiem słownym na mnie i kolegów, którzy pracowali przy sprawie "Olina".

czytaj dalej

Izabela Leszczyńska
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «