Szefował operze, teraz może dyrygować TVP
Janusz Pietkiewicz, zaufany Lecha Kaczyńskiego, może być prezesem TVP. Wybór nowych rad nadzorczych w mediach publicznych oznacza, że w ciągu kilku miesięcy szefem TVP przestanie być Piotr Farfał. Pietkiewicz ostatnio kierował Operą Narodową. Został odwołany przez ministra kultury za złe recenzje wystawianych spektakli.
- Farfał odejdzie pod jednym warunkiem
- Szykuje się wielki bunt w TVP
- Tak upadł tajny sojusz PiS-LPR w mediach
- PO zamierza wykorzystać chaos w telewizji
- Znów nie udało się odwołać Farfała z TVP
- Nie będzie transmisji obrad Sejmu
- "Nowe rady nadzorcze są bardzo kompetentne"
- Minister nie będzie blokował zmian w TVP
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pietkiewicz miałby zostać szefem TVP, bo jak podaje "Newsweek" posiada świetne kontakty u polityków lewicy i zaufanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Formalnie będzie musiał jednak wygrać konkurs na to stanowisko.
Janusz Pietkiewicz z wykształcenia jest ekonomistą. W 1969 ukończył studia na Wydziale Handlu Zagranicznego Szkoły Głównej Planowania i Statystyki. był członkiem PZPR. Pracował w Polskiej Agencji Artystycznej „Pagart”. W latach 70. i 80. pracował w telewizji. Jest kojarzony z lewicą. To właśnie politycy SLD wsparli jego kandydaturę na dyrektora Teatru Wielkiego, którym kierował w latach 1996- 1998.
W 2002 roku, gdy prezydentem Warszawy został Lech Kaczyński, Pietkiewicz dostał posadę w ratuszu. Był dyrektorem Wydziału Kultury. a 2004 dyrektorem Biura Teatru i Muzyki Urzędu m.st. Warszawy. Od sierpnia 2006 pełnił funkcję dyrektora naczelnego Teatru Wielkiego w Warszawie. We wrześniu 2008 r. odwołał go minister kultury Bogdan Zdrojewski.
Oficjalnym powodem odwołania dyrektora było zadłużenie Teatru Wielkiego, napięcia wśród pracowników, zarówno sceny artystycznej jak i zaplecza, wiele nietrafionych przedsięwzięć oraz złe recenzje wystawianych tam spektakli. Na taką decyzję czekali niezadowoleni z powodu niskiego poziomu artystycznego widzowie, krytycy oraz artyści Teatru Wielkiego.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!