"Kontrola w ZUS to gest rozpaczy Tuska"
"Rozumiem, że zapowiedź kontroli w ZUS ma odstraszyć ewentualnych oszustów. Jednak jest to gest rozpaczy premiera, który nie zrobił nic by ratować miejsca pracy" - mówi DZIENNIKOWI Joanna Kluzik-Rostkowska wiceminister pracy w rządzie PiS. Dodaje, że w sytuacji kryzysowej ludzie uciekają na zwolnienia by zapewnić sobie dochody.
- Nowe pomysły rządu: Praca do 70. roku życia
- ZUS rozdaje miliony. Ale na premie
- ZUS ponownie daje sobie... podwyżki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych w porozumieniu z premierem rozpoczyna intensywną kontrolę zwolnień lekarskich. To dlatego, że z danych ZUS wynika, że od stycznia do czerwca tego roku Polacy przebywali na zwolnieniach lekarskich częściej niż w tym samym okresie ubiegłego roku, a kwoty wypłaconych przez ZUS zasiłków były o 43,7 proc. wyższe niż przed rokiem.
>>> Tusk kazał skontrolować chorych i lekarzy
"Rozumiem, że premier chce odstraszyć oszustów i taka kontrola jest potrzebna. Jednak jest to wynik nieudolnej polityki rządu w walce z kryzysem" - mówi nam Joanna Kluzik-Rostkowska. Wskazuje, że rosnące bezrobocie prowadzi do tego, że ludzie chcąc zapewnić sobie dochody uciekają się do fałszywych zwolnień lekarskich. "Gdyby rząd pomyślał wcześniej o ratowaniu rynku pracy, do takich sytuacji by nie dochodziło. Teraz jest to gest rozpaczy premiera" - podkreśla posłanka PiS.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!