Ukraińcy będą w Polsce czcić zbrodniarza
Z Ukrainy, przez Polskę, ruszył rajd śladami Stepana Bandery. "Czczenie w ten sposób osoby odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków to jaskrawa prowokacja" - oburza się Światowy Kongres Kresowian. Sprawa porusza także polityków. Opozycja domaga się stanowczej reakcji rządu.
- Ukraina ojczyzną fałszywych Polaków
- Ukraina daje Polsce żółtą kartkę
- Banderowców do Polski nie wpuścił rząd
- "Juszczenko uczcił bandytę i terrorystę"
- Stepan Bandera został Bohaterem Ukrainy
- Ukraina grozi nam wprowadzeniem wiz
- Konsternacja po uhonorowaniu Bandery
- Polacy i Niemcy chcą godzić Ukraińców
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Stepan Bandera był odpowiedzialnego za ludobójstwo i zagładę Polaków, Żydów, Czechów, a także części Ukraińców; zbrodniarzem stanu, skazanym za zamordowanie ministra Pierackiego; obywatela Rzeczypospolitej, który po wkroczeniu Niemców do Polski podjął z nimi kolaborację" - tak członkowie ŚKK motywowali wniosek o uniemożliwienie uczestnikom rajdu poruszania się po Polsce.
>>>Ukraina chce pomocy polskiego prezydenta
Zdaniem kresowian Ukraińska inicjatywa to "jaskrawa prowokacja mającą na celu podeptanie godności Polski i Polaków". Ich obawy podziela poseł SLD Ryszard Kalisz. "Bardzo ubolewam nad tym faktem" - powiedział DZIENNIKOWI. I dodał: "Takie pomijanie przeszłości może jedynie popsuć dobre stosunki między Polską a Ukrainą. Szkoda bo zawsze o takie zabiegałem, uważam, że jesteśmy sobie nawzajem potrzebni".
Zdaniem Kalisza rząd powinien zabrać w tej sprawie głos. "Zaapelować do organizatorów rajdu o powstrzymanie się od czczenia pamięci człowieka, który w pamięci Polaków zapisał się przede wszystkim jako zbrodniarz. Zaapelować powinny też władze Ukrainy" - stwierdził.
Szanse na to, że szef MSWiA Grezegorz Schetyna przychyli się do postulatów mieszkańców wschodniej Polski są niewielkie. "Moim zdaniem to żadna prowokacja" - powiedział DZIENNIKOWI marszałek Sejmu Stefan Niesiołowski. "Oni autentycznie chcą uczcić pamięć Bandery, dla nich to bohater" - dodał.
"Rozumiem argumenty kresowian, mają swoje racje jednak w imię dobrych stosunków międzynarodowych powinniśmy się zgodzić" - podsumował polityk PO.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!