"Byłem oburzony, że mnie inwigilowali"
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski odniósł się do informacji DZIENNIKA, że w 1989 roku był obiektem zainteresowania SB. "Dokumenty specsłużb świadczące o inwigilacji mnie i mojej rodziny to pomieszanie informacji prawdziwych i fałszywych" - przekonuje i mówi, że jest oburzony, iż znalazł się na celowniku specsłużb.
- IPN ujawni dokumenty o Kwaśniewskim
- IPN opóźnia wydanie książki o Kwaśniewskim
- Miller: Nawet Rakowski obawiał się SB
- "IPN powinien zniknąć z powierzchni Ziemi"
- Prokurator wiązał Kwaśniewskiego z mafią
- Kwaśniewski zdradzi "Alka" na łożu śmierci
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Były prezydent przekonuje, że dokument SB świadczący o inwigilacji jego i jego rodziny poznał w trakcie procesu lustracyjnego w 2000 roku. "Jest on pomieszaniem informacji prawdziwych i fałszywych" - ocenia Kwaśniewski b. prezydent. "Wyraziłem wówczas moje zdumienie i oburzenie wobec faktu inwigilowania w maju 1989 roku mnie, ministra rządu PRL, i zamieszczenia w dokumentach nieprawdziwych informacji" - przekonuje w swoim oświadczeniu.
>>> SB zbierała haki na Kwaśniewskiego
I powołuje się na osobistą korespondencję z Czesławem Kiszczakiem szefem MSW w czasach PRL. "Jeszcze w 2000 roku wkrótce po procesie lustracyjnym otrzymałem osobisty list gen. Czesława Kiszczaka, w którym stwierdzał, iż nie miał związku, ani wiedzy o tego typu działaniach" - dodaje Kwaśniewski.
Dziś napisliśmy, że tuż przed pierwszymi wolnymi wyborami w 1989 roku SB rozpracowywała Aleksandra Kwaśniewskiego. Sprawdzała jego pochodzenie etniczne, życiorys ojca, dociekała, ile zarabia Jolanta Kwaśniewska w polonijnej firmie.
>>> SB o Kwaśniewskim: Marksista i magister
Z dokumentów wynika, że SB najbardziej, wręcz obsesyjnie, interesowała się pochodzeniem Kwaśniewskiego. Esbecy starannie prześledzili życiorys ojca młodego działacza PZPR. Odnotowali, że Zdzisław Kwaśniewski na przełomie lat 50. i 60. utrzymywał bliskie kontakty z "kręgiem osób narodowości żydowskiej", a nawet podczas spotkań brydżowych "w zaufanym gronie” miał przyznawać się do żydowskiego pochodzenia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!