"Szara eminencja" KRRiT łamie konstytucję?
Niegdyś człowiek Samoobrony, teraz kojarzony z SLD. Tomasz Borysiuk z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji znalazł się na celowniku byłego sojusznika. Andrzej Lepper twierdzi, że Borysiuk wciąż należy do jego partii. A konstytucja nakazuje, by członkowie KRRiT byli bezpartyjni.
- Skok na media czy logiczny sojusz?
- Układ PiS i SLD w mediach publicznych
- W medialnej wojnie wszystkie chwyty dozwolone
- Minister nie będzie blokował zmian w TVP
- Borysiuk: Farfał to nieudacznik
- Farfał skapitulował. Uznał radę nadzorczą
- Lech Kaczyński zostanie osłabiony?
- Tak upadł tajny sojusz PiS-LPR w mediach
- Tomasz Borysiuk - leń z Radiofonii i Telewizji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jeśli to, co Andrzej Lepper powiedział w TVN24 okaże się prawdą, Tomasz Borysiuk może mieć kłopoty. "Tomasz Borysiuk jest nadal członkiem Samoobrony. Mamy jego deklarację" - zapewniał szef tej partii. Dodał, że do dziś żadnej rezygnacji z jego strony nie widział. To oznaczałoby, że Borysiuk, zasiadając w KRRiT, łamie konstytucję. Ta nakazuje bowiem, by członkowie Rady byli bezpartyjni.
Sam Borysiuk słowom Leppera stanowczo zaprzecza. "Nigdy nie byłem członkiem jakiejkolwiek partii politycznej. Widocznie Lepper pomylił mnie z moim ojcem" - powiedział w rozmowie z tvn24.pl. Ojciec Tomasza, Bolesław jest członkiem partii Leppera od kilku lat. Był m.in. posłem z ramienia Samoobrony.
Art. 214 Konstytucji w punkcie drugim mówi: "Członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z godnością pełnionej funkcji".





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!