Minister przypomniał, że w czerwcu weszła w życie nowelizacja Kodeksu rodzinnego, która "wyraźnie przyjmuje rzymską zasadę - mater semper certa est - co do matki zawsze wiadomo, kto nią jest". "I to jest mądra zasada, jej się trzymajmy, ale jest też druga strona" - powiedział Czuma, wskazując na art. 253 Kodeksu karnego, który "zabrania handlu ludźmi nawet za ich zgodą". "To jest bardzo mądry artykuł, o którym zapominamy. To jest artykuł, który mówi: nie igraj z życiem ludzkim" - podkreślił Czuma.

>>> Wynajęła brzuch. Będzie walczyć o dziecko

Kto, zdaniem ministra, handluje ludźmi w tym przypadku? Czuma tłumaczył, że "na pewno" jest to osoba, która założyła "przedsiębiorstwo" pośredniczące w kojarzeniu matek zastępczych z parami, które chciałyby mieć dziecko. Dodał, że umowa dotycząca urodzenia dziecka może być w tym wypadku nieważna.

>>> Matką jest tylko kobieta, która rodzi

Matka dziecka, Beata Grzybowska, której historię pierwszy opisał DZIENNIK, zapowiedziała, że będzie walczyć o dziecko. Odpowiedni wniosek już złożyła w sądzie.

Opowiadała, że z parą, której miała urodzić dziecko, poznała się za pośrednictwem agencji wyszukującej przyszłym rodzicom matki zastępcze. Ale, jak dodała, jeszcze przed zajściem w ciążę umowę z agencją zerwała i porozumiała się bezpośrednio z rodzicami zastępczymi. Jak twierdzi, z nimi żadnej umowy nie podpisała.

>>> "Nie jestem tylko brzuchem do wynajęcia"

czytaj dalej


Grzybowska powiedziała, że zmieniła zdanie w sprawie oddania dziecka jeszcze będąc w ciąży. "Wtedy zrozumiałam, że to nie ma znaczenia z czyjego materiału genetycznego, to był Kajtuś, on był mój" - powiedziała.

Kobieta wychowuje dzieci samotnie, nie pracuje, utrzymuje się z ok. 700 zł miesięcznie. Pytana, z czego chce utrzymać jeszcze jedno dziecko, powiedziała: "mam alimenty, będą jakieś zasiłki, myślę, że nie wszyscy zostawią nas tak samym sobie (...) wystarczy nam mieszkanie, o które się staramy wiele lat".

Grzybowska zapowiada, że będzie się też starała o alimenty od biologicznego ojca dziecka. Zapewnia, że umożliwi mu kontakty z synem.

In vitro? Zakazać

Minister wypowiedział się też na temat in vitro. "Jestem przeciwko in vitro, uważam, że to jest też igranie z życiem ludzkim. Jestem głęboko przekonany, że życie ludzkie zaczyna się od utworzenia zygoty" - powiedział Czuma.

>>> W Sejmie jest już projekt ustawy o in vitro

Jak mówił, jest za "jak największą ostrożnością w tej sprawie; nawet aż do tego stopnia, by zakazać in vitro dopóty, dopóki nie będzie pewności, że żadnych zarodków nie będzie się zamrażać, przechowywać, odrzucać, genetycznie kwalifikować".

"To jest zapowiedź tego, że wolno nam słabsze istoty likwidować, to jest coś obrzydliwego, jak nigdy nie będę stał po stronie czegoś takiego" - oświadczył Czuma .