Dziennik.plPolityka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Proces Jaruzelskiego... ruszy od początku?

2009-08-06 | Ostatnia aktualizacja: 03:05 | Komentarze: 0 | skomentuj
Proces Jaruzelskiego... ruszy od początku?

Proces Jaruzelskiego... ruszy od początku? Fot. Artur Hojny / Inne

Z wokandy warszawskiego sądu spadły wszystkie zaplanowane na sierpień terminy rozpraw w sprawie masakry robotników w grudniu 1970 r. W tym procesie odpowiada m.in. gen. Wojciech Jaruzelski. Powód odwołania rozpraw? Ciężka choroba sędziego. Sprawa trwa od 2001 roku. Czy trzeba będzie ją prowadzić od początku?

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Powodem tej decyzji jest kolejne zwolnienie lekarskie sędziego prowadzącego proces. Jego kłopoty ze zdrowiem już kilka razy powodowały długie przerwy w trwającym od 2001 r., procesie, który powoli zmierza do końca; do odczytania pozostały zeznania nieżyjących świadków. Sąd ma też rozpoznać wnioski prokuratury o konfrontację między kilkoma świadkami oraz obrony - o powołanie biegłego konstytucjonalisty.

Dziś strony procesu otrzymały informację, że sprawa spada z wokandy nie tylko tego dnia, ale do końca sierpnia - tymczasem sąd planował kilkanaście rozpraw. Nie podano jeszcze oficjalnego powodu nieobecności sędziego Piotra Wachowicza.

Obrońca Jaruzelskiego mec. Jan Borowicz powiedział, że nie chce nawet myśleć o ewentualnej konieczności zmiany sędziego, co oznaczałoby konieczność rozpoczęcia całego procesu od nowa.

Przeniesiony z Gdańska proces o "sprawstwo kierownicze" masakry robotników trwa przed sądem w Warszawie od jesieni 2001 r. Na ławie oskarżonych zasiadają: ówczesny szef MON gen. Jaruzelski, wicepremier Stanisław Kociołek oraz trzej dowódcy jednostek wojska tłumiących robotnicze protesty. Nie przyznają się do winy.

Od siedmiu lat trwają żmudne przesłuchania świadków - głównie robotników Wybrzeża, żołnierzy i milicjantów. W akcie oskarżenia prokuratura wniosła o przesłuchanie ok. 1110 osób. W 2004 r. sąd oddalił wniosek prokuratora Bogdana Szegdy, by ograniczyć ich liczbę do ok. 150.

Według oficjalnych danych, na ulicach Gdańska, Gdyni, Szczecina i Elbląga zginęły 44 osoby, a ponad 1160 zostało rannych.

TOKU
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «