Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Człowiek Ziobry drwi z komisji Karpiniuka

2009-08-10 | Ostatnia aktualizacja: 03:08 | Komentarze: 0 | skomentuj
Człowiek Ziobry drwi z komisji Karpiniuka

Człowiek Ziobry drwi z komisji Karpiniuka Fot. Wojciech Grzedzinski / Inne

Były najbliższy współpracownik Zbigniewa Ziobry blokuje dalsze prace sejmowej komisji śledczej do spraw nacisków. Prokurator Jerzy Engelking wciąż nie podpisał protokołów z przesłuchania. Dlaczego? Bo może je czytać... dopiero po godzinie 17:00.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Prokurator Jerzy Engelking w liście z 13 lipca do przewodniczacego komisji Sebastiana Karpiniuka z PO stwierdził, że może czytać protokoły jedynie popołudniami, po godzinie 17.00. Do korespondencji dotarło Radio ZET.

>>> Konfrontacji nie było. Był za to kabaret

Dlaczego po godz.17.00? Bo jest bardzo zapracowany w Prokuraturze Krajowej, w której codziennie spędza osiem godzin: od 8.00 do 16.00.

Irytacji z zachowania Jerzego Engelkinga nie ukrywa Sebastian Karpiniuk. "Pan Engelking obraża pracowników komisji i zachowuje się jak polityk" - powiedział przewodniczacy komisji Sebastian Karpiniuk.

Bez podpisania protokołów z przesłuchania nie może dojść do konfrontacji Jerzego Engelkinga z byłym szefem MSWiA Januszem Kaczmarkiem w sprawie tzw, afery gruntowej. Raz już komisja Karpiniuk wezwał obu świadków, ale Engleking wytknął mu nieznajomość prawa i komisja była zmuszona odwołać głośno zapowiadanej konfrontacji.

Kto w tej sprawie kłamie?

Jerzy Engelking, człowiek ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, podkreśla, że służby specjalne nie były politycznie manipulowane, a śledztwo w sprawie przecieku o akcji CBA było prowadzone prawidłowo. Zaprzecza mu były szef MSWiA Janusz Kaczmarek, który miał uprzedzić Andrzeja Leppera o przygotowywanej przez CBA akcji.

Słynna operacja miała wykryć korupcję w resorcie rolnictwa. Ale spaliła na panewce. Pośrednik Piotr R. nieoczekiwanie wycofał się z wzięcia łapówki za odrolnienie ziemi na Mazurach od podstawionego agenta CBA. A Lepper, do którego miała trafić część pieniędzy, w ostatniej chwili odwołał spotkanie z R.

>>> Engelking znokautował komisję Karpiniuka

Gdy latem 2007 r. ujawniono finał nieudanej operacji, sugestia była wyraźna: spalił ją przeciek, za którym miał stać były szef MSWiA Janusz Kaczmarek.

W przeddzień operacji spotkał się w warszawskim hotelu Marriott z Ryszardem Krauzem, i tak sygnał dotarł do posła Samoobrony Lecha Woszczerowicza, który nazajutrz rano miał uprzedzić o akcji CBA Leppera. Dlatego, jak mówiono, z zastawionej pułapki nic nie wyszło.

PC
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «