Polski żołnierz, który zaginął w czasie potyczki z talibami, mógł przeżyć i ukryć się przed talibami, ale... nadzieje na to nie są duże. "Wiem, że to budzi emocje. Rząd robi, co w jego mocy. Minister obrony narodowej Bogdan Klich już rozmawiał ze swoim afgańskim odpowiednikiem w tej sprawie" - mówi w TVN24 Radosław Sikorski.

Minister przypomniał, że mamy bardzo małe straty w porównaniu z naszymi sojusznikami. Jednak trudno nazywać naszą obecność w Afganistanie misją stabilizacyjną, szczególnie w tym rejonie, w którym doszło do potyczki. "Tam toczy się wojna" - przyznał szef MSZ.

Chociaż minister nie powiedział tego wprost, z jego słów można było wywnioskować, iż sądzi, że szanse na odbicie Polaka nie są zbyt wielkie.

W zasadzce i potyczce z talibami w prowincji Ghazni zginęło kilku afgańskich policjantów, pomagających Polakom. Czterech naszych żołnierzy jest rannych. Los jednego żołnierza oficjalnie pozostaje nieznany.

>>>Polski żołnierz zaginiony, czterech rannych