Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Wrogowie przyjadą, alianci niekoniecznie

2009-08-11 | Ostatnia aktualizacja: 03:10 | Komentarze: 0 | skomentuj

W obchodach rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej na Westerplatte wezmą udział przywódcy krajów, które przed 70 laty napadły na Polskę, ale wśród gości nie będzie żadnego znaczącego polityka reprezentującego naszych ówczesnych aliantów. Z Francji przyjedzie szef MSZ. Odpowiedzi na zaproszenie Donalda Tuska z Wielkiej Brytanii i USA wciąż brak.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wczoraj minął termin, do którego zachodni politycy mieli potwierdzić swój przyjazd do Gdańska. "Oczekujemy ostatecznych deklaracji do 10 sierpnia" - przyznała nam w połowie dnia Dominika Cieślak, zastępca dyrektora Centrum Informacyjnego Rządu.

Po południu już było wiadomo. Oprócz Angeli Merkel i Władimira Putina na Westerplatte przyjadą premierzy Czech, Estonii, Finlandii, Holandii, Litwy, Łotwy, Serbii oraz przewodniczący obecnie Unii premier Szwecji.

Za to niższą rangą reprezentację mogą wysłać alianci sprzed 70 lat. Francję będzie reprezentował jedynie minister spraw zagranicznych Bernard Kouchner. Jeszcze niedawno rząd liczył, że w zastępstwie Nicolasa Sarkozy’ego przyjedzie przynajmniej premier Francji. A co z pozostałymi sojusznikami Polski?

>>>Putin znajdzie chwilę tylko dla Tuska

Wiadomości z Londynu i Stanów Zjednoczonych wciąż nie nadeszły. "Na razie nie możemy powiedzieć, kto będzie reprezentował Stany Zjednoczone na uroczystości w Gdańsku" - mówi rzeczniczka amerykańskiej ambasady w Warszawie Jeanne Briganti.

Źródła w kancelarii premiera przyznają, że nie ma żadnych szans, aby na Westerplatte zjawił się polityk tej samej rangi co kanclerz Angela Merkel i premier Władimir Putin, czyli Barack Obama. Organizatorzy wciąż jednak mają nadzieję, że do Polski przyjedzie wiceprezydent Joe Biden, bądź sekretarz stanu Hillary Clinton.

Jeszcze gorzej jest z Wielką Brytanią. Polskie władze nie mają żadnego sygnału, kto będzie reprezentował kraj, który we wrześniu 1939 roku jako pierwszy wypowiedział wojnę III Rzeszy, aby wywiązać się z zobowiązań sojuszniczych wobec Polski. "MSZ cały czas prowadzi rozmowy w sprawie przyjazdu przedstawicieli naszych aliantów" - mówi rzecznik rządu Paweł Graś. I podkreśla, że zasadniczym sukcesem premiera Tuska jest przede wszystkim przyjazd do Westerplatte kanclerz Merkel i premiera Putina.

Jędrzej Bielecki, Anna Gielewska
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «