Poseł PiS ma do propozycji Lewicy bardzo krytyczny stosunek. "To fatalny pomysł" - mówi. I dodaje: "Po raz kolejny SLD próbuje rzucić sobie koło ratunkowe. Jedynym celem tej ustawy ma być przecież zlikwidowanie procedur eliminujących ich ludzi z życia politycznego. To dowód na wąską ławkę kadr Lewicy".

>>>Byli esbecy i agenci wrócą do polityki

SLD-owska ustawa zakłada, że osoby ubiegające się o funkcje publiczne składałyby oświadczenia dotyczące współpracy ze służbami specjalnymi PRL tylko przez najbliższe pięć lat. Potem lustracja zostałaby ostatecznie zakończona. "Kiedyś przecież trzeba zakończyć ten proces, tym bardziej że często lustracja służy szukaniu haków na przeciwników politycznych" - twierdzi poseł Sojuszu Witold Gintowt-Dziewałtowski.

>>>Polityk PiS przejdzie autolustrację

"Obowiązują ustawa lustracyjna nie jest zła, ale często przy jej wykonywaniu nie przestrrzega się procedur" - tłumaczy Wasserman. I przypomina: "Za czasów SLD też grało się teczkami. To nie jest żadne uzasadnienie". "Nie jestem zwolennikiem wiecznej lustracji, ale następne 15-20 lat to miniumum" - podsumowuje.