W tym roku 12 miliardów złotych, w przyszłym 25 miliardów - to przychody jakie planuje uzyskać minister Skarbu Państwa na prywatyzacji i sprzedaży akcji.

Aleksander Grad odpiera przy tym zarzuty, że zamierza prywatyzować zakłady, gdy sytuacja na rynku jest zła i nie można dostać za nie przyzwoitej ceny. "Najgorszy okres mamy już za sobą" - powiedział w TVN24 i dodał, że większa zasadnicza sprzedaż akcji czeka nas dopiero w przyszłym roku, kiedy spodziewane jest odbicie na rynkach finansowych.

>>> Rząd się wyprzedaje, by łatać budżet

Zapytany o 17 sierpnia, czyli dzień w którym katarski inwestor ma zapłacić za polskie stocznie, Grad odpowiedział, że wierzy w tę transakcję. "Inwestor wpłacić wysokie wadium. Wierzę, że dojdzie do tej sprzedaży" zapewniał minister. Kilka tygodni temu, Donald Tusk zapowiedział, że jeżeli sprzedaż stoczni nie dojdzie do skutku, zdymisjonuje Grada.