Oto, co prezydent Kaczyński wie o Gruzji
Rosja ignoruje większość punktów planu pokojowego dla Gruzji, wynegocjowanego przez Nicolasa Sarkozy’ego - taki jest wydźwięk upublicznionego raportu Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Dokument zawiera także polityczne wnioski dla prezydenta, które nie zostały ujawnione. Według naszych ustaleń jest ich pięć.
- Rocznica wojny po dwóch stronach Kaukazu
- Palą książki na stosie, jak naziści
- Awantura o raport z wojny w Gruzji
- Polska broń w służbie gruzińskiej armii
- To Gruzja rozpętała wojnę z Rosją
- Saakaszwili: Kaczyński był mężny!
- BBN: Moskwa łamie ustalenia w sprawie Gruzji
- "Lech Kaczyński uratował Gruzję"
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z naszych informacji wynika, że jeden z nich dotyczy wywarcia przez Polskę presji na Unię Europejską i NATO. Kraje członkowskie miałyby zaapelować do Rosji o respektowanie planu pokojowego Nicolasa Sarkozy’ego sprzed roku, a NATO zawiesić rozmowy z Moskwą do czasu realizacji tego planu.
Z raportu BBN wynika bowiem, że Rosjanie nie przestrzegają praktycznie żadnego z sześciu punktów tego planu. "Gdyby Unii udawało się zająć wspólne stanowisko w sprawie Gruzji, sytuacja byłaby zupełnie inna. I w ubiegłym roku, i w tym" - mówi nam szef BBN Aleksander Szczygło. I dodaje, że jest sceptyczny co do możliwości wypracowania takiego apelu. Dodaje też, że wnioski z raportu rozpatrzy prezydent. "Gdy je zaakceptuje, będą realizowane" - wyjaśnia szef BBN.
Porozumienie pokojowe w sprawie Gruzji negocjował prezydent Francji Nicolas Sarkozy z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem 12 sierpnia ubiegłego roku w Moskwie. Potem, 8 września, plan został uzupełniony o kolejne trzy punkty, które miały określić dokładne terminy realizacji porozumienia.
>>>BBN: Moskwa łamie ustalenia w sprawie Gruzji
Pierwsze dwa punkty dotyczyły powstrzymania się od użycia siły i "definitywnego wstrzymania walk". Zdaniem BBN strona gruzińska zastosowała się do tych zobowiązań. "Strona rosyjska i formacje wojskowe separatystów ograniczyły jedynie skalę użycia siły" - czytamy w raporcie. Miało to polegać np. na rezygnacji ze szturmu na Tbilisi.
Kolejny punkt dotyczył zapewnienia "nieograniczonego dostępu dla osób niosących pomoc humanitarną" Według raportu BBN jedyna pomoc dociera z terenu Rosji do Osetii Południowej, a sytuacja humanitarna ludności w Abchazji i rejonie Achałgori jest coraz gorsza.
Kolejne dwa punkty dotyczyły wycofania sił obu stron na pozycje zajmowane przed konfliktem. W ocenie BBN Gruzini wypełnili i to zobowiązanie, co potwierdzają obserwatorzy Unii Europejskiej. A Rosjanie? Według raportu nieprecyzyjne sformułowanie tego punktu otworzyło Moskwie drogę do zignorowania tego postulatu. W ostateczności Rosja wycofała się z obszarów przyległych do Osetii Południowej i Abchazji, pozostawiając spore siły na terenie Osetii.
Zdaniem prezydenckich urzędników częściowa wina za nierespektowanie przez Rosję planów z 12 sierpnia i 8 września leży po stronie "mało precyzyjnego sformułowania postulatów". Czy BBN obciąża za to winą francuskiego prezydenta? "Nie, winę ponosi Moskwa. Ale do błędów w negocjacjach przyznał się choćby szef francuskiego MSZ" - odpowiada Szczygło.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!