Dokument wręczy premierowi minister obrony Bogdan Klich - dowiedziało się radio RMF FM. Nie jest wykluczone, że po spotkaniu szefa MON z Donaldem Tuskiem wnioski z raportu zostaną upublicznione.

>>> Kapitan zginął, próbując zabić snajpera

Najprawdopodobniej lektura raportu przez premiera przesądzi o tym, czy wyślemy do Afganistanu 200 dodatkowych żołnierzy. Wczoraj Tusk zapowiedział, że decyzję podejmie po dokładnej ocenie sytuacji, w której zginął polski oficer - kapitan Daniel Ambroziński.

Co już wiadomo o jego śmierci? W poniedziałkowym patrolu brało udział 12 Polaków, 25 wojskowych afgańskich i 25 tamtejszych policjantów. Jak podaje raport, "głównym zadaniem patrolu było sprawdzenie rejonu prawdopodobnego składowania broni i materiałów wybuchowych".

>>> Tusk: Żołnierze czekali za długo na pomoc

Z raportu Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych wynika, że z uwagi na położenie nie można używać sprzętu bojowego, m.in. śmigłowców. "Występują tam liczne załomy skalne oraz tereny pokryte zaroślami, stwarzających możliwość organizowania zasadzek i jednocześnie utrudniającymi lokalizację przeciwnika" - czytamy w raporcie.

Polaków i Afgańczyków mogło ostrzeliwać nawet 100 bojowników.