Gen. Skrzypczak przeczy słowom szefa MON
Gen. Waldemar Skrzypczak odpiera zarzuty stawiane mu przez MON i polityków Platformy Obywatelskiej po wywiadzie dla DZIENNIKA. Podkreśla, że nie podważa cywilnej kontroli nad armią i że wielokrotnie przekazywał przełożonym swoje "spostrzeżenia i uwagi".
- Twórca GROM: W MON rządzi "beton"
- Gen. Skrzypczak oddał się w ręce prezydenta
- Minister Klich: Dziwna odwaga Skrzypczaka
- PiS: W MON powstał układ dupokrytków
- Platforma chce wyjaśnień od gen. Skrzypczaka
- Klich: Generałom marzą się złote klamki
- Skrzypczak: Nie daruję zarzucania kłamstwa
- Wdowa po kapitanie: Mąż sam kupił sprzęt
- "Skrzypczak poświęcił się dla żołnierzy"
- Generał Skrzypczak: Oskarżam za Afganistan
- Siwiec: Skrzypczak jest od prezydenta
- Pitera atakuje szefa wojsk lądowych
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dowódca Wojsk Lądowych gen. Waldemar Skrzypczak powiedział, że nigdy nie podważał sensu cywilnej kontroli nad armią. "Nigdy nie uderzałem w ministra, tylko w niekompetentnych urzędników" - podkreślił.
>>> Przeczytaj wywiad z gen. Waldemarem Skrzypczakiem
Ale nie zawahał się zaprzeczyć słowom Bogdana Klicha. Szef MON stwierdził, że jest "rozżalony" wywiadem, bo gen. Skrzypczak mógł mu zastrzeżenia dotyczące zaopatrzenia żołnierzy w Afganistanie w sprzęt przekazać osobiście, a nie za pośrednictwem mediów. Gen. Skrzypczak powiedział, że "wielokrotnie drogą służbową przekazywał informacje na temat swoich uwag i spostrzeżeń".
>>> Minister Klich: Dziwna odwaga Skrzypczaka
W wywiadzie dla DZIENNIKA gen. Waldemar Skrzypczak w wyjątkowo ostrych słowach skrytykował urzędników MON oraz Sztabu Generalnego za to, że nie dostarczają żołnierzom walczącym w Afganistanie odpowiedniego sprzętu.
>>> Twórca GROM: W MON rządzi beton
"To my, generałowie, jesteśmy odpowiedzialni za to, czy żołnierze mają wyposażenie potrzebne na wojnę. My prosimy o broń, ale wszystko tonie w procedurach biurokratycznych. Decydują urzędnicy wojskowi, którzy front widzieli w filmie "9 kompania". My jesteśmy stawiani pod pręgierzem przez przełożonych, którzy słuchają doradców mających mgliste pojęcie o szkoleniu i tkwią w schematach z lat 70. i 80." - powiedział gen. Skrzypczak.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!