Rząd ma już pierwszy plan awaryjny. Szef gabinetu politycznego premiera zapowiedział, że rząd zwróci się do Komisji Europejskiej o dodatkowy czas na sprzedaż obu zakładów. "Podejrzewam, że KE będzie w tej kwestii elastyczna, bo Komisji też zależy na uratowaniu miejsc pracy" - przekonywał Sławomir Nowak w TVP.

>>> Katarczycy nie zapłacili za stocznie

17 sierpnia o północy minął ostateczny termin, do którego inwestor, który kupił Stocznię Gdynia i Szczecin, miał za nie zapłacić. Ministerstwo Skarbu Państwa potwierdziło właśnie, że na jego konta nie wpłynęło prawie 400 mln złotych.

"MSP, Agencja Rozwoju Przemysłu i Zarządca Kompensacji przygotowali plan postępowania w tej sytuacji. Informacje o podjętych działaniach zostaną przekazane jeszcze dziś" - można przeczytać na internetowej stronie resortu Aleksandra Grada.

>>> O czym Tusk rozmawiał z premierem Kataru

"Z jednego trzeba sobie zdać sprawę, że to my stoimy pod ścianą, a oni mają pieniądze. Katarczycy mają prawo pogrymasić. Możliwe chcą coś jeszcze utargować" - powiedział w TVN24 prof. Witold Orłowski. Według niego, gdyby inwestor chciał naprawdę zrezygnować, to zrobiłby to już miesiąc temu, a nie przekładał termin płatności.