Tusk: Cała ojczyzna żegna bohatera
"Żegna cię, bohatera, cała ojczyna" - powiedział premier Donald Tusk na pogrzebie kpt. Daniela Ambrozińskiego. Polski oficer zginął tydzień temu w zasadzce zastawionej przez afgańskich talibów. Jego śmierć wywołała dyskusję o słabym wyposażeniu naszych żołnierzy w sprzęt.
- "Niech Tusk nie oszczędza na żołnierzach"
- Polski żołnierz zginął od kul talibów
- Do końca ratował kolegę, choć sam był ranny
- Sikorski: Nie wycofamy się z Afganistanu
- Kapitan zginął, próbując zabić snajpera
- Dorn: Bierny prezydent i smętny ogryzek
- Skrzypczak przeprasza. Co zrobi prezydent?
- Nasi komandosi zabili mordercę Polaka
- Rozmowa o generale Skrzypczaku już jutro
- Niespodziewana wizyta Tuska w Afganistanie
- Klich: Konieczne większe zakupy dla wojska
- Wdowa po kapitanie: Mąż sam kupił sprzęt
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Żegna cię, bohatera, cała ojczyna. Panie kapitanie, wszyscy Polacy chylą nisko czoła. Zaczynasz swoją ostatnią misję, żegnaj,
będziemy pamiętać" - powiedział Donald Tusk, który był na cmentarzu w Jarocinie wśród żegnających kpt. Daniela Ambrozińskiego.
>>> Kapitan zginął, próbując zabić snajpera
Wcześniej w imieniu prezydenta przemawiał szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło. On też zapewnił, że wszyscy Polacy chylą czoła przed bohaterstwem zabitego
żołnierza.
Śmierć kpt. Ambrozińskiego wywołała w kraju polityczną burzę. W wywiadzie dla DZIENNIKA gen. Waldemar Skrzypczak w wyjątkowo ostrych słowach skrytykował urzędników MON oraz Sztabu Generalnego za to, że nie dostarczają żołnierzom walczącym w Afganistanie odpowiedniego sprzętu.
>>> Przeczytaj wywiad z gen. Waldemarek Skrzypczakiem
"To my, generałowie, jesteśmy odpowiedzialni za to, czy żołnierze mają wyposażenie potrzebne na wojnę. My prosimy o broń, ale wszystko tonie w procedurach biurokratycznych. Decydują urzędnicy wojskowi, którzy front widzieli w filmie "9 kompania". My jesteśmy stawiani pod pręgierzem przez przełożonych, którzy słuchają doradców mających mgliste pojęcie o szkoleniu i tkwią w schematach z lat 70. i 80." - powiedział gen. Skrzypczak.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!