Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

"Wyrok ws. afery gruntowej uderza w CBA i PiS"

2009-08-18 | Ostatnia aktualizacja: 03:20 | Komentarze: 0 | skomentuj
"Wyrok ws afery gruntowej uderza w CBA i PiS"

"Wyrok ws afery gruntowej uderza w CBA i PiS" Fot. Wojtek Jargilo / Inne

"Wyrok sądu w sprawie afery gruntowej to de facto werdykt za podżeganie do popełnienia przestępstwa. To CBA i ministrowie PiS wymyślili całą tę aferę" - wskazuje Andrzej Lepper. Dlatego w jego ocenie na ławie oskarżonych powinni siedzieć szef CBA i premier Jarosław Kaczyński. Dziś sąd skazał bohaterów afery gruntowej Piotra Rybę i jego wspólnika Andrzeja K.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Nie rozumiem tego wyroku. Skoro Lew Rywin, za o wiele bardziej poważne zarzuty dostał dwa lata więzienia to dlaczego Ryba został na 2,5 roku" - zastanawia się przewodniczący Samoobrony. W jego ocenie Ryba jaki i jego wspólnik Andrzej K. powinni być uniewinnieni.

"Sąd skazał ich za podżeganie do popełnienia przestępstwa. Ale przecież to nie oni tę intrygę stworzyli. To robota CBA i ministrów PiS. Odpowiedzialność zatem powinien ponieść szef CBA Mariusz Kamiński, były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oraz premier Jarosław Kaczyński, który na to wszystko wyraził zgodę" - mówi Lepper.

>>> Pierwszy wyrok w aferze z Lepperem

Tymczasem dziś sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że zarówno Piotr Ryba, jak i jego wspólnik Andrzej K. są winni zarzucanych im czynów - dopuścili się tzw. płatnej protekcji, czyli powoływali się na wpływy w ministerstwie rolnictwa i biorąc gigantyczną łapówkę - 3 mln złotych - obiecywali odrolnienie działki na Mazurach.

Ryba i K. nie wiedzieli jednak, że biznesmenami zainteresowanymi odrolnieniem są tak naprawdę agenci CBA. Funkcjonariusze mieli nadzieję, że "złowieni" pośrednicy zaprowadzą śledczych do skorumpowanych ministrów w resorcie rolnictwa, którym zarządzał Andrzej Lepper.

Ostatecznie, agenci nie przyłapali na gorącym uczynku żadnego z ministrów, bo - jak dowodziła ówczesna prokuratura - szefostwo resortu rolnictwa zostało ostrzeżone. Niemniej, afera skończyła się dymisją Andrzeja Leppera i rozpadem koalicji PiS-Samoobrona-LPR, co w efekcie doprowadziło do przyspieszonych wyborów parlamentarnych.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «