Rzecznik rządu opowiedział w radiowej "Trójce", że premier z "żalem i smutkiem" przyjął wczoraj wiadomość, że katarski inwestor nie wpłacił pieniędzy za majątek stoczni w Gdyni i Szczecinie.

>>> PO: Za stocznie nie wińcie tylko nas

Dotychczasowy inwestor, katarski fundusz Stichting Particulier, nie przelał blisko 400 milionów za majątek polskich zakładów. Jego rolę może przejąć katarski fundusz państwowy - Qatar Investment Authority (QIA). Czas na decyzję ma do końca sierpnia.

Pytany o wcześniejszą obietnicę Donalda Tuska, że jeśli do końca sierpnia nie będzie "dobrego rozwiązania" w sprawie stoczni, minister Grad straci stanowisko, Graś powiedział, że rząd "wierzy, że takie dobre rozwiązanie uda się, mimo wszystko, do końca sierpnia przeprowadzić".

>>> Stocznie kupią Katarczycy... ale inni

Dopytywany o przyszłość ministra skarbu, stwierdził, że "każdy z ministrów jest rozliczany przez premiera na bieżąco ze swej pracy" i każdy, jeśli popełnia jakieś błędy, może liczyć się z utratą stanowiska.

Graś zastrzegł jednak zaraz, że Aleksander Grad naprawdę robi wszystko, żeby sprawę doprowadzić do pozytywnego końca i "wydaje się, że w tej chwili i w tej sytuacji jego pozycja jest niezagrożona".