Stoczniowcy nie wierzą w nowego inwestora
W stoczniach atmosfera zwątpienia. Stoczniowcy nie wierzą, że nowy katarski inwestor, którego znalazł minister skarbu Aleksander Grad, uratuje ich zakłady. Przewidują najgorsze - upadłość. "Obiecywano nam, że już od sierpnia nowy właściciel zacznie rozkręcać produkcję i zacznie nabór" - mówią. Teraz żądają spotkania z premierem i grożą strajkiem.
- Tusk złamie słowo i ocali ministra skarbu?
- Gdańscy stoczniowcy ruszą na dom premiera
- Stoczni nie uratują nawet Katarczycy?
- SLD: Grad i Tusk zawalili sprawę stoczni
- Katarczycy milczą, jak zaklęci
- "Mamy najbardziej kłamliwy rząd od 1989 r."
- Tusk daje Gradowi kolejną szansę
- PO: Za stocznie nie wińcie tylko nas
- Szydzą z Tuska arabskimi przysłowiami
- Graś: Mamy jakiś pomysł na stocznie
- Tusk będzie musiał tłumaczyć się ze stoczni
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Informacja, że dotychczasowy inwestor, katarski fundusz Stichting Particulier Greenrights nie zapłacił 381 mln zł za przedsiębiorstwa, wywołała w Szczecinie i Gdyni zamieszanie. Ostateczny termin zapłaty minął w poniedziałek o północy. I choć minister Aleksander Grad od razu przedstawił nowego potencjalnego kupca, nie poprawiło to atmosfery w stoczniach.
>>>Stocznie kupią Katarczycy.. ale inni
Należący do katarskiego rządu Quatar Investment Authority wciąż nie zdeklarował się, czy kupi stocznie. Ma na to czas do końca miesiąca.
>>>"Nie chcemy dymisji Grada, ale głowy Tuska"
Związkowcy protestują. Najpierw "Solidarność" wysłała list do premiera z żądaniem spotkania. Dziś to samo zrobiły pozostałe stoczniowe związki. "Zastanawiamy się, czy taki obrót spraw nie jest zamierzony. Być może komuś chodziło o to, by w ten sposób wyeliminować polskie stocznie z rynku" - zastanawia się Jan Guz, szef OPZZ. Domaga się ujawnienia kontraktu z Katarczykami. I już teraz rozważa wspólną akcję protestacyjną pracowników z prywatyzowanych branż: KGHM, energetyki, kolei i lotniczej. "Za dużo przy nich nieporozumień" - mówi Guz.
Dlaczego stoczniowcy są złej myśli? "Minister Grad wyjął tego inwestora jak królika z kapelusza. Nic tak naprawdę o nim nie wiemy. To, że katarska agencja rządowa kupuje polskie stocznie, wydaje nam się dziwne" - mówi Jan Gumiński, przewodniczący OPZZ Stoczni Gdynia.
czytaj dalej






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!