Minister od dróg kupuje nowe limuzyny
Choć resort Cezarego Grabarczyka odpowiada za drogi, ich stan się nie polepsza. Na co dzień odczuwają to nasze samochody i kieszenie. Ale minister infrastruktury znalazł sposób na przetrwanie tej sytuacji, choć... ciężko go naśladować. Zamierza wymienić trzy zrujnowane na drogach służbowe auta na nowe limuzyny.
- "Tusk może obudzić się z głową w nocniku"
- PO piętnuje własnego eksperta
- "Tusk otwiera autostrady jak za Gierka"
- Autostrada otwarta. Platforma znalazła czas
- Autostrada w remoncie? Mniejsze opłaty
- Palikot: Mamy więcej autostrad od Litwy
- Grabarczyk kupuje limuzyny za pół miliona
- Oto najwięksi leserzy wśród ministrów
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Minister infrastruktury zamierza w tym roku kupić 3 nowe limuzyny. Gotów jest na to wydać prawie 300 tys. złotych. "Fakt" przypomina, że w garażach resortu stoją już 32 służbowe auta.
>>> Autostrada otwarta. Platforma znalazła czas
Gazeta wylicza, że tylko przez ostatnie pół roku limuzyny ministra Cezarego Grabarczyka przejechały ponad 270 tys. kilometrów. Tylko za benzynę do nich i serwisowanie podatnicy zapłacili ponad 650 tys. złotych.
A jak wygląda sytuacja w innych ministerstwach? "Co prawda nie zamierzają w tym roku kupować nowych aut, ale nie oszczędzają na eksploatacji limuzyn. Okazuje się, że we wszystkich resortach jest prawie 500 samochodów służbowych. Ich eksploatacja kosztowała przez 6 miesięcy tego roku prawie 10 mln zł. A przejechały one przez pół roku ponad 4,3 mln kilometrów. To więcej niż przez 10 miesięcy tamtego roku" - podaje "Fakt".
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!