Minister infrastruktury zamierza w tym roku kupić 3 nowe limuzyny. Gotów jest na to wydać prawie 300 tys. złotych. "Fakt" przypomina, że w garażach resortu stoją już 32 służbowe auta.

>>> Autostrada otwarta. Platforma znalazła czas

Gazeta wylicza, że tylko przez ostatnie pół roku limuzyny ministra Cezarego Grabarczyka przejechały ponad 270 tys. kilometrów. Tylko za benzynę do nich i serwisowanie podatnicy zapłacili ponad 650 tys. złotych.

A jak wygląda sytuacja w innych ministerstwach? "Co prawda nie zamierzają w tym roku kupować nowych aut, ale nie oszczędzają na eksploatacji limuzyn. Okazuje się, że we wszystkich resortach jest prawie 500 samochodów służbowych. Ich eksploatacja kosztowała przez 6 miesięcy tego roku prawie 10 mln zł. A przejechały one przez pół roku ponad 4,3 mln kilometrów. To więcej niż przez 10 miesięcy tamtego roku" - podaje "Fakt".