Ameryka nie chce świętować na Westerplatte
Zgrzyt w stosunkach między Polską a USA. Na pięć dni przed obchodami 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej, wciąż nie wiadomo, kto będzie reprezentował Waszyngton w trakcie uroczystości. Donald Tusk jeszcze niedawno liczył, że Barack Obama wyśle jednego ze swoich najbliższych współpracowników. Ale teraz stracił już taką nadzieję.
- Polacy wybaczają prezydentowi USA
- Wiadomo, kto z USA będzie na Westerplatte
- Clinton uświetni uroczystości 1 września?
- Prezydent nie cieszy się z delegacji USA
- Polacy mają kompleks na punkcie USA?
- Rosja nie potrzebuje nowej wojny
- Pomianowski: A mnie jest szkoda Rosji
- 2009 - najkrwawszy w Afganistanie
- Jeszcze jeden ważny gość na Westerplatte
- Nie lubimy Obamy najbardziej w Europie
- Prezydent: Katyń jak Holocaust
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Mamy potwierdzenia przyjazdu od 17 premierów. Wszystkie kraje powiadomiły już nas, kto przyjedzie. Jest tylko jeden wyjątek - USA. Jestem tym zdumiony" - przyznaje organizator spotkania Andrzej Przewoźnik.
>>>Clinton uświetni uroczystości 1 września?
Amerykanie jednak milczą. "Nie mam nic do powiedzenia w tej sprawie" - mówi nam p.o. rzecznika ambasady USA Jeanne Briganti.
"Proszę zapytać się Białego Domu" - radzi jeden z rzeczników Departamentu Stanu Michael Cavy. Tu jednak odsyłają nas do Narodowej Rady Bezpieczeństwa. A stamtąd znów do Departamentu Stanu.
Kancelaria premiera już od wielu tygodni starała się przekonać Waszyngton, aby na Westerplatte przyjechał któryś z kluczowych amerykańskich polityków. Sugerowano wiceprezydenta Joe Bidena lub sekretarz stanu Hillary Clinton. To byłby sygnał, że dla administracji Baracka Obamy Polska wciąż jest ważnym sojusznikiem. A pamięć o rozpoczętym w 1939 r. zniewoleniu naszego kraju pozostaje żywa w Waszyngtonie.
Jednak Donald Tusk zdawał się tracić nadzieję, że rzeczywiście na Westerplatte pojawi się któryś z czołowych polityków USA.
"Ze strony niektórych państw reprezentacje nie będą na najwyższym szczeblu. Dotyczy to także Stanów Zjednoczonych" - powiedział po posiedzeniu rządu Tusk.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!