Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

PO chce uniknąć podziału w sprawie in vitro

2009-08-26 | Ostatnia aktualizacja: 03:32 | Komentarze: 0 | skomentuj
PO chce uniknąć podziału w sprawie in vitro

PO chce uniknąć podziału w sprawie in vitro Fot. Igor Morye / Inne

Na specjalnym posiedzeniu klubu politycy PO dyskutowali wczoraj nad dwoma projektami ustawy o in vitro: Jarosława Gowina i zespołu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Emocji nie było. Władze klubu przekonują, że projekty są do siebie bardzo podobne. I pozwalają posłom składać podpisy i pod jednym, i pod drugim - dowiedział się DZIENNIK.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dyskusja o in vitro na dobre zacznie się w Sejmie dopiero teraz. W piątek zarówno Gowin, jak i Kidawa-Błońska mają złożyć u marszałka swoje ustawy. A jeszcze we wrześniu wszystkimi projektami dotyczącymi in vitro zajmie się komisja zdrowia. Wcześniej planowano, że powstanie nadzwyczajna podkomisja w tej sprawie. PO chce jednak z tego zrezygnować. "Lepiej, żeby to się przetoczyło w stosunkowo nudnej komisji. Powołanie nadzwyczajnej, w której znaleźliby się Gowin, Kidawa-Błońska, Jaruga-Nowacka i inni zaangażowani w to posłowie, oznaczałoby, że będą tam wieczne spory i nikt do niczego nie dojdzie" - twierdzi poseł z władz klubu PO.

>>>To już finisz spokojnych rządów Tuska

Politykom Platformy zależy właśnie na tym, żeby sporów wokół in vitro było jak najmniej, zwłaszcza wewnątrz ich klubu. Wczoraj na posiedzeniu zwołanym specjalnie w tej sprawie było bardzo spokojnie. "Wręcz nudno. Wyszedłem po kilkudziesięciu minutach, bo dyskusja była niemrawa" - opowiada jeden z posłów.

Jak mówi Kidawa-Błońska, chodziło o rozwianie wszelkich wątpliwości. Ona i Gowin przedstawili swoje projekty, pokazując kolegom z klubu różnice w propozycjach. Ale tych, jak przekonują politycy PO, jest już coraz mniej. Jak się dowiedzieliśmy, władze klubu zleciły przed posiedzeniem specjalną analizę obu projektów pod kątem kilkunastu zagadnień, w tym najbardziej spornych. Wynika z niej, że ustawy w dwóch trzecich zawierają to samo. "Projekty są bardzo zbliżone. Ufam, że uda się w klubie, a potem w parlamencie wypracować jeden. To sprawa bardzo ważna, która wymaga ponadpartyjnego porozumienia" - mówi nam Chlebowski.

Wcześniej w drzwiach gabinetu szefa klubu Zbigniewa Chlebowskiego kilka razy pojawiał się Gowin. Z naszych informacji wynika, że zarówno jego, jak i Kidawę-Błońską władze poprosiły o przygotowanie specjalnych streszczeń na spotkanie z posłami. "Gowin przedstawi swój projekt, ja - zespołu, i wykażę różnice. Chodzi o rozwianie wszelkich wątpliwości" - mówi Kidawa-Błońska.

Jak się dowiedzieliśmy, władze klubu zleciły też specjalną analizę obu projektów pod kątem kilkunastu zagadnień, w tym najbardziej spornych. Wynika z niej, że ustawy w dwóch trzecich zawierają to samo. "Projekty są bardzo zbliżone. Ufam, że uda się w klubie, a potem w parlamencie wypracować jeden. To sprawa bardzo ważna, która wymaga ponadpartyjnego porozumienia" - mówi nam Chlebowski.

czytaj dalej

Anna Gielewska, wsp. Grzegorz Osiecki
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «