Piskorski ma coraz większe kłopoty
Czy gwiazda Pawła Piskorskiego blednie? Były polityk Platform Obywatelskiej przejął Stronnictwo Demokratyczne, by rzucić wyzwanie partii Donalda Tuska. Ale na razie mu się to nie udaje, a w SD narasta niezadowolenie z jego działań.
- Partia Piskorskiego złamała prawo. I nic
- "Niech Tusk nie oszczędza na żołnierzach"
- Piskorski: Tusk postawi na Bieleckiego
- Piskorski gotowy na pojednanie z Tuskiem
- Czy Piskorski sprzedał więcej niż miał?
- Olechowski mówi "tak" związkom partnerskim
- Piskorski to "łowca posagu"
- Piskorski wykrada PO kolejnych polityków
- Piskorski oskarża "starych działaczy" SD
- "Czy Tusk celowo wprowadza nas w błąd?"
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wczoraj zarząd główny SD podsumował półroczną działalność Pawła Piskorskiego na stanowisku szefa partii. Przed posiedzeniem kilku działaczy mówiło nam o rozczarowaniu nowym przewodniczącym. Przede wszystkim nie udało mu się dźwignąć SD w sondażach. Choć partia ma ambicje wejść do Sejmu w 2011 roku, mimo wakacyjnej medialnej ofensywy dostaje w badaniach od 0 do 2 proc. poparcia.
>>> Czy Piskorski sprzedał więcej niż miał?
Na dodatek Piskorskim zainteresowały się prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne, które prześwietlały jego wygraną w gdyńskim kasynie sprzed kilkunastu lat. A teraz sprawdzają, czy Piskorski legalnie sprzedał w 1997 roku dzieła sztuki.
"Mówiłem wczoraj, że jestem zaniepokojony zainteresowaniem służb i prokuratury osobą Piskorskiego. To nie zaszkodzi jemu, tylko SD, które może na tym najwięcej stracić" - mówił "Gazie Wyborczej" po posiedzeniu zarządu Krzysztof Góralczyk, szef rady naczelnej Stronnictwa. "Ale Piskorski skwitował to stwierdzeniem, że wszyscy wiedzieliśmy, iż będą ataki. I powtórzył, że nie ma sobie nic do zarzucenia".
Piskorski odpiera zarzuty, że jego półroczna działalność w Stronnictwie nie przyniosła efektów. "Po posiedzeniu zarządu mam pewność, że jeśli w SD są niezadowoleni, to są to pojedyncze głosy osób, które czują się niedowartościowane" - podkreśla. Zapewnia, że dopina ostatnie szczegóły kolejnej, jesiennej ofensywy SD i Andrzeja Olechowskiego. Ten nie wyklucza, że z poparciem Stronnictwa powalczy o prezydenturę za rok.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!