Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Posłowie skrytykowali gen. Skrzypczaka

2009-08-27 | Ostatnia aktualizacja: 03:32 | Komentarze: 0 | skomentuj

Wojskowi mają prawo alarmować o brakach w wyposażeniu, ale muszą to czynić zgodnie z procedurami, respektując cywilna kontrolę nad armią - uznali posłowie z sejmowej komisji obrony. Do późnej nocy debatowali nad sprawą gen. Waldemara Skrzypczaka, którą uruchomił jego wywiad dla DZIENNIKA.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"W kontekście ostatnich wydarzeń i krytycznych wypowiedzi dotyczących wpływu osób cywilnych na sytuację w polskiej armii, zasadne jest przypomnienie, iż obowiązujący porządek prawny został ustalony w konstytucji a siły zbrojne zachowują neutralność w sprawach politycznych oraz podlegają cywilnej i demokratycznej kontroli i jest ona nieodłączna od współczesnej demokracji" - mówił po posiedzeniu komisji Grzegorz Dolniak z PO.

>>> Klich zamknął sprawę gen. Skrzypczaka

Dodał, że komisja uznaje "prawo, a nawet obowiązek alarmowania wtedy, kiedy istnieje potrzeba zwrócenia uwagi na niedostatek uzbrojenia lub sprzętu, ale zgodnie z procedurą obowiązującą w wojsku".

Gen. Waldemar Skrzypczak - który nie wziął udziału we wczorajszym posiedzeniu komisji mimo zaproszenia - w wywiadzie dla DZIENNIKA stwierdził, że to z winy nieudolnych urzędników MON polscy żołnierze walczący w Afganistanie nie mają odpowiedniego sprzętu. Jego słowa wywołały burzę i choć nie został zdymisjonowany przez prezydenta, to sam podał się do dymisji.

PC
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «