To rząd Tuska pogrzebał tarczę
Wiceszef BBN Witold Waszczykowski, który wynegocjował porozumienie z USA o tarczy antyrakietowej, w wywiadzie dla DZIENNIKA ostro krytykuje rząd. Twierdzi, że to opieszałość ludzi Donalda Tuska doprowadziła do fiaska porozumienia z Amerykanami. "Ekipa Tuska wie, że instalacji w Polsce nie będzie" - mówi prezydencki minister.
- Jest decyzja. W Polsce będą "Patrioty"
- Klich: USA nie rezygnują z tarczy
- Nie było, nie ma i nie będzie tarczy
- Barack Obama napisał do Tuska list
- Szef MON także zatrudnia speca od PR
- Czeski film, czyli co dalej z tarczą
- Dlaczego Tusk nie odebrał telefonu od Obamy
- Tusk: Uzyskamy ekskluzywną pozycję
- Nowa tarcza USA ochroni Polskę
- Świat przyklasnął Obamie. PiS mówi o porażce
- Pyskówka o tarczę na radiowej antenie
- Tusk po cichu przejmuje władzę w Unii
- USA planowały atak na Rosję w 2008 roku
- Rozmowy ws. tarczy w toku. W Turcji
- Schetyna: Kompromitacja ludzi prezydenta
- Żenujący handelek zamiast tarczy
- Amerykańska armia będzie miała u nas bazę?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
MICHAŁ MAJEWSKI, PAWEŁ RESZKA: Dlaczego nie będzie elementów tarczy antyrakietowej w Polsce? Amerykanie nie mają pieniędzy? Dogadali się z Rosją? Nasz rejon przestał być dla nich
ważny?
WITOLD WASZCZYKOWSKI*: Nie. Donald Tusk i jego ministrowie uznali, że nie ma potrzeby, aby Polska zawierała strategiczny sojusz obronny ze Stanami Zjednoczonymi. Umowę o tarczy rząd
podpisał po kilkumiesięcznym zwlekaniu, a nie ratyfikowano jej do teraz. Nie zawarto innych umów, które były potrzebne, by tarcza istniała w Polsce, chodzi tu o porozumienie o warunkach
stacjonowania wojsk amerykańskich w Polsce. W tej ostatniej sprawie negocjacje ślimaczą się od roku.
Ale to z Ameryki płyną sygnały, że Obama i jego administracja nie są zainteresowani tarczą w Polsce.
Pierwszy krok zrobili nie Amerykanie, tylko Polacy. Nie ratyfikowaliśmy umowy i to otworzyło Stanom Zjednoczonym pole do rozgrywki. Mogą grać z Rosją, mogą poszukiwać alternatywnych
rozwiązań. Urzędnicy z nowej administracji Barraka Obamy mówią otwarcie: „Nieratyfikowanie umowy było nam na rękę”. Nie czują się związani umową podpisaną przez ich
poprzedników: „To nie nasza wina, to Polska nie zatwierdziła umowy”.
>>> Nie było, nie ma i nie będzie tarczy
Jeśli Obama nie chce tarczy w Polsce, to ratyfikacja lub jej brak ma kompletnie drugorzędne znaczenie...
Z ratyfikacją w ręku sytuacja Polski byłaby zupełnie inna. Piłka znalazłaby się po stronie Amerykanów. Oni musieliby zaproponować jakąś rekompensatę za to, że przerywają rozpoczętą
inwestycję. Dziś my czekamy jak na zbawienie na to, co powie Waszyngton.
Jakie rekompensaty ma pan na myśli?
W umowie o tarczy jest na przykład zapis, że USA gwarantują obronę Polski przed atakiem rakietowym. Takie gwarancje musiałyby zostać zrealizowane. Gdyby ekipa Obamy chciała się tak po prostu
wycofać, byłby to dla niej totalny blamaż.
czytaj dalej























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!