Co przewiduje projekt PiS? Przede wszystkim to, że sąd mógłby orzekać dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Chodzi o kilka przypadków: gdy pijany kierowca doprowadzi do katastrofy w ruchu drogowym, spowoduje zagrożenie taką katastrofą, doprowadzi do wypadku lub został już wcześniej skazany za jazdę po pijanemu. Można by go również stosować w przypadku kierowców, którzy zbiegli z miejsca wypadku.

Mają wzrosnąć też kary więzienia dla nietrzeźwych kierowców. Dla osób, które już wcześniej były skazane za jazdę pod wpływem alkoholu lub narkotyków - z kary grzywny i kary więzienia do lat dwóch na karę od trzech do pięciu lat więzienia.

>>> PiS idzie na wojnę z pijanymi kierowcami

Propozycje Prawa i Sprawiedliwości znalazły zrozumienie w sferach rządowych, choć wiceminister sprawiedliwości Zbigniew Wrona nie jest bezkrytyczny. "Warto nad takimi zmianami popracować, choć jedną z jest zbyt wysokie zaostrzenie kar dla kierowców, którzy ponownie dopuścili się jazdy po pijanemu, będzie to bowiem traktowane jako zbrodnia" - argumentował.