"Lech Kaczyński wykonał niezwykły gest"
"Prezydent Kaczyński wypowiedział niezwykle mocne słowa (...) Nikt jeszcze takiego gestu wobec Czech (...) nie wykonał" - mówi DZIENNIKOWI ambasador Republiki Czeskiej Jan Sechter. Wczoraj - podczas uroczystości z okazji 70. rocznicy wybuchu wojny - prezydent nazwał zajęcie Zaolzia w 1938 roku grzechem.
- "Tusk napluł Putinowi do kieliszka"
- Nie prezydent, a premier oburzył Putina
- Kaczyński: Polska powinna promować prawdę
- Putin do Polski: Błędy popełniali wszyscy
- Nowak: Jarosław Kaczyński jest naiwny
- Wałęsa: Kaczyńscy to nieszczęście
- Kaczyński o Putinie: Po co go zaproszono?
- Tusk zabrał Putina na sopockie molo
- A gdyby wcale nie było II wojny światowej?
- Rosjanie nie potrafią udowodnić zarzutów
- Sukces, bo ustaliliśmy datę wybuchu wojny
- "Środowiska żydowskie są przeczulone"
- Europa nie dała się nabrać Putinowi
- Napieralski: Prezes PiS ma rosyjską fobię
- Sikorski: PiS zerwało z rzeczywistością
- Wojna polsko-ruska. Kreml atakuje książką
- "Musimy stanowczo odpowiedzieć Moskwie"
- Rosjanie nie wpuścili Sikorskiego na Kreml
- Polska do Rosji: Oddajcie nasze obrazy!
- Dobrze, że Putin przyjechał na Westerplatte
- "Jarosław Kaczyński przegrał ten tydzień"
- Steinhoff: Nie możemy ustępować Moskwie
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jędrzej Bielecki: Prezydent Kaczyński uznał w trakcie uroczystości na Westerplatte, że okupację przez Polskę Zaolzia w 1938 roku była "grzechem". Jak Czesi przyjęli
tę deklarację?
Jan Sechter: To było dla nas zaskoczenie. Prezydent Kaczyński wypowiedział niezwykle mocne słowa, które bardzo cenimy. Nikt jeszcze takiego gestu wobec Czech w obecności tylu zagranicznych
gości nie wykonał. Rok temu w 70. rocznicę podziału Czechosłowacji prezydenci Kaczyński i Klaus byli na Zaolziu, które my nazywamy Ziemią Cieszyńską. I zapowiedzieli, że emocje historyczne
nie mogą stanowić obciążenia dla naszych dwustronnych stosunków politycznych. Ale ta deklaracja oznacza ostateczne rozwiązanie tego problemu, postawienie kropki na "i". Do tej
pory przecież część historyków traktowała okupację Zaolzia jako rodzaj rewanżu za ich zdaniem niesprawiedliwe dla Polski zapisy Traktatu Wersalskiego.
>>> Kaczyński o Putinie: Po co go zaproszono?
Spodziewa się pan oficjalnej reakcji ze strony czeskiego prezydenta?
Dyplomacja potrzebuje pewnej dramaturgii, nie mogę więc wszystkiego ujawniać. Jednak w przyszłym tygodniu w Sopocie spotkają się prezydenci Grupy Wyszehradzkiej i Vaclav Klaus z pewnością
się do deklaracji Lecha Kaczyńskiego odniesie. Został poinformowany o uroczystości na Westerplatte, a ja przekazałem pewne propozycje, jak mogłaby wyglądać nasza reakcja. Tyle mogę
powiedzieć.
Przeciętny Czech słyszał o roli Polski w podziale Czechosłowacji?
Tak, ludzie wiedzą, że w chwili, gdy Niemcy rozpoczęli akcję okupacji Czechosłowacji, polskie władze postawiły ultimatum naszym władzom. Dlatego wczorajsza deklaracja prezydenta Kaczyńskiego
wywołała duże echo w czeskich mediach. Ale jednocześnie ludzie wiedzą, że już kilka miesięcy później sama Polska znalazła się w bardzo trudnej sytuacji, była zagrożona atakiem Niemiec.
Już wtedy niechęć między naszymi narodami została niejako przezwyciężona: czeski i polski wywiad podjęły bliską współpracę a nasze rządy na obczyźnie w Londynie później dobrze
współdziałały.
Czy jednak polskie władze nie powinny też przeprosić Czechów za udział Wojska Polskiego w pacyfikacji praskiej wiosny w 1968 roku?
Absolutnie nie. To była zupełnie inna sytuacja. Wtedy Breżniew traktował nas wszystkich jako satelity. To było zgodne z jego teorią ograniczonej suwerenności państw Europy Środkowej. Gdyby
Moskwa zdecydowała się na podobną akcję w stosunku do Węgier, zapewne armia czechosłowacka też wzięłaby udział w takiej inwazji. Nie traktujemy więc tego, co zrobiło Wojsko Polskie w 1968
roku jako polską inicjatywę. Dla nas prawdziwą postawę Polaków oddał wtedy bohaterski czyn Ryszarda Siwca (w proteście przeciwko inwazji na Czechosłowację dokonał 8 września 1968
samospalenia w czasie dożynek na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie - red.). Trudno natomiast nie zauważyć, że szczególnie aktywny w inicjowaniu akcji przeciw Czechosłowacji był ówczesny
komunistyczny przywódca NRD, Walter Ulbricht.
Czy Wielka Brytania i Francja przeprosiły Czechów za to, że w układzie monachijskim oddali Czechosłowację na pastwę Hitlera?
Z pewnością ze strony tych państw nie było takiego gestu, jaki wykonał prezydent Kaczyński. Przy okazji uroczystości rocznicowych ani Brytyjczycy, ani Francuzi nie odnieśli się do traktatu
monachijskiego w wymiarze moralnym - nie uznali Monachium za "grzech". Natomiast w latach '90 bardzo zależało nam na "wyczyszczeniu" wszystkich problemów
prawnych w stosunkach z Niemcami. Wtedy zarówno brytyjskie, jak i francuskie oraz włoskie władze uznały traktat monachijski za traktat swego rodzaju niebyły.
Węgry jesienią 1938 roku, podobnie jak Polska, wzięły udział w zajęciu Czechosłowacji. Czy wyraziły z tego powodu żal?
Teraz nie ma do tego w Budapeszcie odpowiedniej atmosfery. Węgrzy muszą przede wszystkim spróbować porozumieć się ze Słowacją i przezwyciężyć poczucie historycznej krzywdy, uspokoić
napięcie z północnym sąsiadem.
Rada Warszawy postanowiła nazwać imieniem Józefa Becka ważną arterię w Warszawie, To dobry pomysł?
Jako ambasador Czech nie mogę tego komentować. Ale chcę zwrócić uwagę, że choć Beck zainicjował zajęcie Zaolzia, to potem po zajęciu przez Hitlera Czechosłowacji, mimo nacisków Rzeszy,
nie zamknął ambasady Czechosłowacji w Warszawie i konsulatu w Krakowie. Dzięki temu tysiące czeskich obywateli narodowości żydowskiej mogło uciec przez Polskę i uratować życie. Beck
pozwolił także na organizowanie się na terenie Polski wojska czechosłowackiego. A później twardo oparł się żądaniom hitlerowskich Niemiec. To dziś bardzo szanujemy.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!