Prezydent rozmontuje koalicję PiS-SLD?
W wojnie o TVP może nas czekać zwrot akcji. Do piątku prezydent ma podpisać lub odrzucić sprawozdania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. PO, twórcy oraz część polityków PiS namawiają Lecha Kaczyńskiego, by ten dokument odrzucił. Wtedy rada przestanie istnieć i dojdzie do nowego rozdania. Według naszych informacji prezydent nie mówi "nie".
- Kaczyński w USA pochwali Polskę
- Odwołany Farfał grozi sądem
- Farfał wzywa Trybunał na pomoc
- Prezydent utrzyma obecny układ w mediach?
- Polskie Radio bez Samoobrony i LPR
- Odwołany Farfał: Nie wejdziecie do TVP!
- Poseł na komisji: "Mam to w d...". I wyszedł
- Prezydent na obiedzie tuż obok Obamy
- KRRiT donosi prokuraturze na Farfała
- Tusk: Farfał jest zły
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kilka tygodni temu coroczny dokument KRRiT odrzucił Sejm i Senat. "Pan prezydent nie podjął jeszcze żadnej decyzji w tej sprawie. Cały czas waży wszystkie argumenty" - mówi Paweł Wypych, minister z Kancelarii Prezydenta.
Według naszych informacji politycy PO różnymi kanałami starają się przekonać prezydenta, by dokumentu nie podpisywał. Wtedy Krajowa Rada musiałaby zostać wybrana od nowa. "Prezydent nic nie traci" - przekonuje polityk PO. W pięcioosobowej radzie miałby dwóch swoich przedstawicieli, a to daje mniejszość blokującą. Poza tym, jeżeli chce utrzymać dotychczasowy sojusz PiS i SLD w mediach publicznych, to też nic się nie zmieni. Już wybrane rady nadzorcze w TVP i Polskim Radiu są przecież nieusuwalne.
>>> Czytaj więcej, co PiS mówi o rzekomym układzie z SLD
Jak politycy PO docierają do prezydenta? Według naszych informacji zajmują się tym współpracownicy Grzegorza Schetyny, którzy rozmawiają z politykami PiS odpowiedzialnymi za media.
Politycy PO także oficjalnie przyznają, że nie jest im obojętne to, co stanie się ze sprawozdaniem rady. Zbigniew Chlebowski, szef klubu PO, mówi: "Tu nie chodzi o żadne namawianie. W świetle tego, co dzieje się teraz w mediach publicznych, byłoby to chyba rozwiązanie najrozsądniejsze. To jest ostatnia szansa na uniknięcie tych gorszących scen, które odbywają się pod gmachem TVP".
Tego samego zdania są też niektórzy politycy PiS, kojarzeni z Pałacem Prezydenckim. Także oni przekonują Lecha Kaczyńskiego, że taki gest na pewno spotka się z uznaniem środowiska artystów, co nie jest bez znaczenia przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi.
>>> Czytaj więcej o tym, co prezydent może zrobić z mediami
"Poza tym nowa rada pozwoli z układu w TVP wykluczyć Tomasza Borysiuka, który cały czas domaga się coraz więcej dla siebie i swoich ludzi. W nowej radzie na pewno nie byłoby dla niego miejsca" - mówi polityk partii Jarosława Kaczyńskiego.
czytaj dalej






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!