Jak orędzie prezydenta pokonało "M jak miłość"
"Wiadomości" wydłużone aż do 29 minut, idealnie dopasowane ramówki TVP1 i TVP2, a wszystko po to, by zmieścić emisję orędzia Lecha Kaczyńskiego przed serialem "M jak miłość" - pisze DZIENNIK. Dzięki takim sztuczkom wystąpienie prezydenta obejrzało aż osiem milionów widzów.
- "Straszenie Polaków jest nieprzyzwoite"
- Gej pozywa prezydenta za orędzie
- Prezydent wie, jak skończyć wojnę o traktat
- Prezydent szachuje rząd własną ustawą
- Wałęsa: Wystąpienie niegodne prezydenta
- Niemcy: Czerwona kartka dla Kaczyńskiego
- "Albo prezydent przeprosi, albo go pozwę"
- Kurski: Prezydent nie wiedział, co będzie w orędziu
- TVN zaprosił gejów z orędzia prezydenta
- Kamiński: Prezydent nie spotka się z gejami
- Konsul przeprosił geja za orędzie prezydenta
- "Z Kamińskim łączy mnie szorstka przyjaźń"
- Gej z orędzia poskarżył się na prezydenta
- Osiem milionów Polaków obejrzało prezydenta
- Jak TVP montowała orędzie prezydenta
- Merkel obraziła się na Lecha Kaczyńskiego
- Geje poproszą o pomoc PO, by skazać prezydenta
- Kurski wyreżyserował prezydenta
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tak wysoką oglądalność udało się osiągnąć dzięki temu, że wystąpienie wyemitowano jednocześnie w obu antenach TVP. Połowa widowni, która miała w tym czasie włączony telewizor, oglądała właśnie Lecha Kaczyńskiego (dane AGB Nielsen Media Research). "Wyboru anten, na których emitowano wystąpienie prezydenta, dokonała Kancelaria Prezydenta, a nie TVP. Miała do tego prawo na podstawie rozporządzenia KRRiT" - mówi Aneta Wrona, rzeczniczka TVP.
Nad wystąpieniem ekipa TVP pracowała sześć godzin, tyle zajęło przygotowanie i nagranie w Belwederze. W czasie nagrania obecny był autor koncepcji programu, poseł Jacek Kurski. "Wyglądało na to, że prezydent w 100 proc. ufa Kurskiemu. Słuchał uważnie każdej jego rady" - mówi jeden z pracowników telewizji publicznej. Na nagranie przyjechała również Patrycja Kotecka, wiceszefowa Agencji Informacji. Nadzór nad nagraniem zlecił jej prezes TVP Andrzej Urbański. Kotecka zaprzeczyła wczoraj, że brała udział w montażu wystąpienia, ale według naszych informacji pojawiała się w montażowni Agencji Informacji TVP.
Wszystkie pomysły na wykorzystane zdjęcia, a także muzykę z serialu "Polskie Drogi" pochodziły od Jacka Kurskiego, ekipa TVP odpowiadała jedynie za techniczną część nagrania. Jeden z pomysłów posła wzbudził jednak ostry protest amerykańskiego geja Brendarda Faya. To zdjęcia z jego homoseksualnego ślubu w Toronto wykorzystano w orędziu. Jak poinformowało Radio Zet, Amerykanin ma zamiar złożyć skargę na Lecha Kaczyńskiego w polskim konsulacie w Nowym Jorku. Fay nie rozumie, dlaczego jego ślub ma być dowodem na zagrożenie dla Polski małżeństwami homoseksualnymi z Unii Europejskiej.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!