Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Taki traktat to wina Fotygi?

2008-03-19 | Ostatnia aktualizacja: 10:46 | Komentarze: 0 | skomentuj
Minister Fotyga źle doradzała prezydentowi w negocjacjach?

Minister Fotyga źle doradzała prezydentowi w negocjacjach? Fot. Wojciech Grzedzinski / Inne

Anna Fotyga i Jan Tombiński nie doradzili prezydentowi, by zażądał wpisania do traktatu lizbońskiego tak zwanego mechanizmu z Joaniny, który pozwala odwlekać wprowadzanie unijnych decyzji. Tak wynika z informacji "Rzeczpospolitej", która ujawnia kulisy negocjacji na szczycie Wspólnoty w Brukseli.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Czerwiec 2007, szczyt Unii Europejskiej w Brukseli. Polski prezydent ostro negocjuje z Francuzami w sprawie tzw. Joaniny. Ma obok siebie tylko Annę Fotygę i Jana Tombińskiego. Ale żadne z nich nie doradza, by Lech Kaczyński domagał się otwarcie wpisania tego mechanizmu wprost do tekstu traktatu reformującego Wspólnotę. Szerpów - polskich urzędników pilnujących w Brukseli naszych interesów - nikt nie poprosił do rozmów. Francuzi postanowili to wykorzystać.

"Zostawili Joaninę tam, gdzie była wcześniej, czyli w niezobowiązującej deklaracji" - opowiada "Rzeczpospolitej" anonimowy polski dyplomata. Podobno po tym nieformalnym spotkaniu, już podczas obrad, wybuchł spór między prezydentem Francji a Lechem Kaczyńskim. A premier Jarosław Kaczyński tuż po szczycie mówił, że nas oszukano.

Jak to możliwe, że ówczesna szefowa polskiej dyplomacji i nasz przedstawiciel przy Unii nie potrafili dobrze doradzić Lechowi Kaczyńskiemu? "Tombiński zaledwie cztery miesiące wcześniej przestał być ambasadorem we Francji i z Unią nie miał wiele wspólnego, a minister Anna Fotyga do znawców unijnych mechanizmów również się nie zalicza" - komentuje anonimowy rozmówca z MSZ.

"Polskie władze postawiły na Francję, bo nie chciały kompromisu z Niemcami. I się przeliczyły" - ocenia jeden z polskich dyplomatów to, co wydarzyło się na szczycie w Brukseli.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «