Niemcy: Czerwona kartka dla Kaczyńskiego
"Niemiecki straszak", "antyniemiecka karta", "podsycanie obaw przed niemieckim sąsiadem" - tak media za Odrą podsumowują poniedziałkowe orędzie prezydenta. Ale jednocześnie przekonują, że "prędzej Polacy pokażą czerwoną kartkę Lechowi Kaczyńskiemu niż Unii Europejskiej".
- Kamiński płakał, gdy składał dymisję
- Merkel obraziła się na Lecha Kaczyńskiego
- Konsul przeprosił geja za orędzie prezydenta
- Geje poproszą o pomoc PO, by skazać prezydenta
- Jak orędzie prezydenta pokonało "M jak miłość"
- Gej z orędzia poskarżył się na prezydenta
- Osiem milionów Polaków obejrzało prezydenta
- Jak TVP montowała orędzie prezydenta
- Kurski wyreżyserował prezydenta
- Prezydent szachuje rząd własną ustawą
- Wałęsa: Wystąpienie niegodne prezydenta
- "Straszenie Polaków jest nieprzyzwoite"
- Kurski: Prezydent nie wiedział, co będzie w orędziu
- Prezydent wie, jak skończyć wojnę o traktat
- PO: Radni PiS to rasiści
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Kaczyński podsyca stare obawy przed niemieckim sąsiadem" - uważa "Berliner Zeitung". Wtóruje mu "Tagesspiegel": "Polski prezydent namalował budzący grozę scenariusz z roszczeniami Niemców oraz małżeństwami homoseksualistów i blokuje podpisanie traktatu lizbońskiego".
Niemieckie media zwracają uwagę na wszystkie szczegóły nietypowego orędzia: pojawiające się w tle zdjęcia kanclerz Angeli Merkel z szefową Związku Wypędzonych Eriką Steinbach, a także starą mapę Niemiec w granicach z 1937 roku. A wszystko to nazywają niemieckim straszakiem rodem z czasów komunistycznych.
Padają też inne zarzuty. "Frankfurter Allgemeine Zeitung" wytyka prezydentowi, że używa urzędu do obrony interesów partii swojego brata. Ale zaraz potem gazeta dodaje: "Prędzej Polacy pokażą czerwoną kartkę swojemu prezydentowi niż Unii Europejskiej".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!